Dziennik Gazeta Prawana logo

W telewizji oświadczenie premiera po decyzji sądu w trybie wyborczym

27 września 2018, 20:37
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki/Agencja Gazeta
Oświadczenie premiera Mateusza Morawieckiego po decyzji sądu w trybie wyborczym ukazało się w czwartek wieczorem przed "Faktami" TVN i "Wiadomościami" TVP Info. W środę do sprostowania części wypowiedzi premiera z 15 września nt. budowy dróg i wydania oświadczenia zobowiązał szefa rządu Sąd Apelacyjny w Warszawie.

"Nieprawdziwe są informacje podane przeze mnie w dniu 15 września 2018 r. podczas wiecu wyborczego komitetu wyborczego Prawo i Sprawiedliwość w Świebodzinie, że w ciągu jednego do półtora roku wydawana jest przez nas większa suma na drogi lokalne, niż za czasów koalicji PO i PSL w ciągu ośmiu lat. Mateusz Morawiecki, premier rządu Rzeczpospolitej Polskiej" - głosi oświadczenie szefa rządu, które zostało odczytane przez lektorkę na antenie TVN przed "Faktami" oraz na antenie TVP Info przed "Wiadomościami".

Sąd apelacyjny postanowił w środę, że premier ma sprostować swoją wypowiedź nt. braku inwestycji infrastrukturalnych za rządów PO i PSL. Sąd rozpatrywał odwołanie, które politycy PO złożyli od poniedziałkowego postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie. SO jako pierwsza instancja, oddalił złożony przez Komitet Wyborczy Koalicji Obywatelskiej wniosek w trybie wyborczym dotyczący nakazania takiego sprostowania.

Wniosek PO dotyczył wypowiedzi szefa rządu, która padła 15 września podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina (woj. lubuskie). Morawiecki zarzucił wówczas koalicji PO-PSL, że wbrew deklaracjom liderów tych partii, w czasie jej rządów, nie budowano dróg i mostów. "Pamiętacie jak nasi poprzednicy mówili: budujmy nie politykę, tylko drogi i mosty? Pamiętacie coś takiego? Nie było ani dróg, ani mostów" - mówił wówczas premier. "Żeby nie być gołosłownym powiem tak: nasi poprzednicy, których nasi przyjaciele z kartkami, chcieliby z powrotem zaprosić do władz (...) przez 8 lat wydali 5 mld na drogi lokalne. To tyle ile my wydajemy w ciągu jednego do półtorej roku" - dodał premier.

Sędzia SA Paulina Asłanowicz uzasadniała, że sąd uznał, że kluczowa w tej sprawie jest kwestia tego, czy stwierdzenia, jakie padły z ust premiera, miały charakter oceny, czy też była to informacja poddająca się weryfikacji w kategoriach prawdy i fałszu. - - mówiła.

"W ocenie sądu apelacyjnego należało zgodzić się ze skarżącymi, że ta druga część wypowiedzi, poddaje się tej weryfikacji i sąd apelacyjny badał jej prawdziwość. Sąd doszedł do przekonania, że w świetle dokumentów, złożonych do akt sprawy, ta wypowiedź jest nieprawdziwa, stąd zastosował środek przewidziany w art. 111 Kodeksu wyborczego" - oświadczyła Asłanowicz.

Opublikowanie stosownego sprostowania zapowiedziała w czwartek rano rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska. Uszanujemy wyrok sądu; zgodnie z jego postanowieniem opublikujemy stosowne sprostowanie, ale premier nie musi przepraszać opozycji; główne zarzuty PO zostały odrzucone - napisała na Twitterze.

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek powiedziała w czwartek rano PAP, że postanowienie sądu jest jasne - premier nie musi przepraszać opozycji.

- - mówiła Mazurek.

- - powiedziała PAP Mazurek.

Jak podkreśliła, prace legislacyjne nad Funduszem Dróg Samorządowych rozpoczęły się 1 sierpnia. - - zaznaczyła rzeczniczka PiS.

- - mówiła rzeczniczka PiS.

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk zapewnił w czwartek w związku ze środową decyzją sądu, że wbrew temu, co sugeruje opozycja PiS szanuje prawo, dlatego premier zrealizuje postanowienie sądu, "choć nie zgadzamy się z logiką jego uzasadnienia". Dworczyk podkreślił, że szef rządu, wbrew temu, co twierdzą politycy PO, nikogo nie musi przepraszać - wymagane jest wyłącznie sprostowanie. - - dodał szef KPRM.

Lider PO Grzegorz Schetyna, komentując postanowienie Sądu Apelacyjnego powiedział w czwartek: żądamy przeprosin, oczekujemy na te przeprosiny, umieszczone w najważniejszych i największych polskich mediach. Schetyna ocenił też, że "człowiek honoru w takiej sytuacji podaje się do dymisji". - – zaznaczył lider PO.

Od postanowienia sądu apelacyjnego nie przysługuje skarga kasacyjna i podlega ono natychmiastowego wykonaniu.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj