Poseł Dominik Tarczyński nie przebierał w słowach podczas awantury w Sejmie dotyczącej m.in zakazu dla Marszu Niepodległości. Dostał za to krótką, ale potężną burę. Jakie dokładnie słowa usłyszał poseł Tarczyński?
- – to właśnie za te słowa, dotyczące posła PSL-UED Jacka Protasiewicza, Dominik Tarczyński został skarcony przez prezesa PiS.
Gazeta.pl zapytała zwróciła się do eksperta, który czyta z ruchu warg i tłumacza języka migowego o analizę nagrań. Okazuje się, że jedyne zrozumiałe słowa wypowiedziane przez Jarosława Kaczyńskiego to "Po cholerę panie…".
Wydarzenia w Sejmie zarejestrowała kamera Polsat News. Na filmiku widać, jak prezes PiS przywołuje gestem ręki posła Tarczyńskiego. Potem wypowiada kilka krótkich słów i oddala swojego parlamentarzystę ruchem ręki, nakazując mu powrót na miejsce.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński udzielił reprymendy posłowi @D_Tarczynski. Wszystko zarejestrowała kamera Polsat News pic.twitter.com/RxCGZWyS5e
— PolsatNews.pl (@PolsatNewsPL) November 7, 2018
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Polsat News
Powiązane
Zobacz
|