Dziennik Gazeta Prawana logo

Rządowi bardzo się spieszyło, więc posłowie PiS złamali konstytucję

19 listopada 2018, 06:30
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Sejm
Sejm/Shutterstock
Posłom PiS tak bardzo zależało na szybkim uchwaleniu przepisów umożliwiających przejmowanie banków za złotówkę, że tę samą poprawkę przegłosowali dwa razy w dwóch różnych ustawach . W tym drugim przypadku złamali konstytucję

6 listopada posiedzenie Komisji Finansów Publicznych w sprawie nowelizacji ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym (dalej ustawa o BFG) rozpoczyna się z półgodzinnym opóźnieniem. Powód: konieczność wydrukowania dla wszystkich członków KFP treści poprawek. Posłowie wcześniej nie mieli możliwości zapoznania się z ich treścią. Część z nich protestuje, bo poprawki są obszerne, a materia skomplikowana. Najważniejsza jest poprawka nr 1. Umożliwia ona przejmowanie zagrożonych banków bez zgody podmiotu przejmowanego.

Choć została zgłoszona przez trójkę posłów z przewodniczącym komisji Andrzejem Szlachtą na czele, jej treść uzasadnia wiceminister finansów Leszek Skiba. – tłumaczył wiceminister. Dodawał, że taki sposób ratowania banków jest dobry, bo zapewnia klientom poczucie stabilności, a KNF powinna mieć narzędzia do oddziaływania w takich sytuacjach. Poprawka zostaje przyjęta. Potwierdza to sprawozdanie komisji z prac nad nowelizacją ustawy o BFG.

Następnego dnia ta sama komisja zajmuje się m.in. ustawą o zmianie niektórych ustaw w związku ze wzmocnieniem nadzoru oraz ochrony inwestorów na rynku finansowym. Tutaj prace są bardziej zaawansowane i projekt będzie można skierować do głosowania. Ustawa o wzmocnieniu nadzoru przewiduje zmiany kilku aktów prawnych, choć nie ustawy o BFG. Ale w trakcie drugiego czytania posłowie PiS wprowadzają poprawkę dotyczącą zmiany w ustawie o BFG, która… umożliwia przejmowanie banków. Jej treść słowo w słowo pokrywa się treścią poprawki, którą przegłosowali wcześniej.

Teraz te same przepisy mamy w dwóch ustawach zmieniających ustawę o BFG, z tym że jedna jest wciąż na etapie Sejmu (o BFG), a druga Senatu (o nadzorze).

"Wrzutka" wprowadzająca zmiany w ustawie o BFG umożliwiające przejmowanie banków została dodana dopiero w trakcie drugiego czytania. Tym samym wykraczała ona poza zakres przedłożenia. A to, jak wskazuje dr hab. Jacek Zaleśny, stanowi naruszenie konstytucyjnej zasady trzech czytań. Jak dodaje ekspert, kwestia kluczowa dla funkcjonowania banków była wprowadzana do systemu prawnego w sposób nietransparentny, z wyraźnym pośpiechem. - dodaje konstytucjonalista.

Przewodniczący komisji poseł Andrzej Szlachta nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego nie protestował przeciwko zgłaszaniu przepisów, które komisja dzień wcześniej na jego wniosek przyjęła w ramach prac nad inną ustawą.

- mówił nam w piątek rano Szlachta. - dodawał. Takie uwagi pojawiły się pod koniec tygodnia ze strony Biura Legislacyjnego Senatu. Informował o tym TVN 24.

Z czego wynikał pośpiech? Po uchwaleniu ustawy o wzmocnieniu nadzoru grupa posłów PO dokonała społecznej kontroli w Ministerstwie Finansów. W jej wyniku ujawniono treść pisma przewodniczącego KNF do minister finansów Teresy Czerwińskiej. Marek Chrzanowski tłumaczył w nim potrzebę wprowadzenia rozwiązań polegających na przejmowaniu banków koniecznością rozwiązania problemu pięciu banków spółdzielczych. Chodzi o cztery podmioty, które nie spełniają kryterium posiadania własnych funduszy na poziomie 5 mln euro i nie mają perspektyw za zrzeszenie się z innymi bankami, oraz jeden, którego połączenie z innym bankiem zostało zaskarżone do sądu przez udziałowców.

- pisał były już przewodniczący KNF, który dowodził, że „procesy łączeniowe banków z silniejszym bankiem (...) są w obecnej sytuacji rynkowej i otoczeniu prawnym praktycznie jedyną ścieżką sanacji i sposobem na uniknięcie upadłości w sektorze bankowości spółdzielczej”.

Przejęcie przedsiębiorstwa jest możliwe już na podstawie obecnych przepisów. Ale dotyczy wyjątkowych sytuacji - gdyby upadek banku mógł wpłynąć na stabilność całego systemu bankowego. Poza tym taka decyzja leży w kompetencjach BFG (jako organu przymusowej restrukturyzacji), a nie KNF.

Zdaniem posłanki Izabeli Leszczyny (PO) problem banków spółdzielczych jako powód szybkich zmian brzmi racjonalnie, ale jest tylko pretekstem. – – zwraca uwagę była wiceminister finansów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj