Wałęsę zapytano, czy pomnik ks. prałata Henryka Jankowskiego usunięty w Gdańsku, powinien zostać ponownie zamontowany. W grudniu 2018 r. w "Dużym Formacie", magazynie "Gazety Wyborczej", opublikowano reportaż "Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?", w którym kapelan Solidarności, wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku został oskarżany m.in. o seksualną przemoc wobec nieletnich. Do przewrócenia monumentu stojącego niedaleko kościoła św. Brygidy doszło w nocy ze środy na czwartek.
- – podkreślił b. prezydent, przypinając że duchowny organizował u siebie spotkania z ważnymi postaciami światowej polityki.
- – dodał.
Wałęsa był też pytany, jak odbiera zarzuty dotyczące agenturalnej przeszłości duchownego. W "Gazecie Wyborczej" wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz ocenił, że ks. Jankowski był agentem SB, a jego teczka została zniszczona. - – dodał pierwszy lider Solidarności.
B. prezydent przyjechał na spotkanie zorganizowane przez świętokrzyską PO, Komitet Obrony Demokracji i Instytut Lecha Wałęsy.
W opinii Wałęsy Polacy, zwycięstwem Solidarności zamknęli epokę "podziałów, nieprzepuszczalnych granic, różnych systemów ekonomicznych i politycznych", które hamowały rozwój kraju, Europy i świata. W jego ocenie była to połowa zwycięstwa, bo w to miejsce trzeba zbudować "coś lepszego". - – ocenił b. prezydent.
Wałęsa obecny czas określa "epoką słowa". - – podkreślił.
Zaznaczył, że jeśli chcemy budować większe struktury niż państwa, trzeba określić, na jakich fundamentach je oprzeć - ekonomicznych i politycznych. Ocenił, że kapitalizm, jaki obecnie funkcjonuje, ma swoje wady. Jak wskazał to system, który doprowadził do tego, że "10 proc. światowego społeczeństwa ma większy majątek, niż pozostałe 90 proc."
- - zaznaczył Wałęsa.
Jak ocenił, do końca XX w. Polakom narzucano wiele rządów, dlatego nie traktowaliśmy ich jako "naszych". - – podkreślił b. prezydent, dodając że prawo możemy zmieniać, ale jeśli nie będziemy go szanować "to się pozabijamy".
- – podkreślił b. prezydent.
Wg Wałęsy, trzeba na nowo zdefiniować i zorganizować ugrupowania polityczne w kraju, żeby każdy wyborca mógł się jednoznacznie z nimi utożsamiać. Jego zdaniem także Unia Europejska wymaga reformy, albo zbudowania na nowych zasadach - od nowa.
Pierwszy lider Solidarności zapytany, jak po 30 latach ocenia obrady Okrągłego Stołu, zaznaczył, że nie było wówczas "innej drogi", bo jedni i drudzy (rządzący i Solidarność) "padali", a w kraju stacjonowało 200 tys. sowieckich żołnierzy. - – zaznaczył Wałęsa.
Zwrócił uwagę, że trudna była wówczas sytuacja społeczna. - - opisywał.
Ocenił, że dziś jest inna sytuacja, bo można dyskutować. - – mówił Wałęsa.
Pytany o działalność obecnej opozycji w Polsce, b. prezydent ocenił, że to dziś trudna rola, "bo naród w tym stanie świadomości i warunków będzie popierał tego, co więcej daje".
Wałęsa pytany o ostatni kryzys w relacjach polsko-izraelskich ocenił, że spowodowała go źle prowadzona przez Polskę polityka międzynarodowa. - - wskazał b. prezydent.