W ubiegłym tygodniu Komitet Polityczny PiS podjął decyzje dotyczące "jedynek" i "dwójek" na listach tej partii w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Wśród "jedynek" są m.in.: szef MSWiA Joachim Brudziński, wicepremier Beata Szydło, Jacek Saryusz-Wolski, wicemarszałek Senatu Adam Bielan, Witold Waszczykowski, Elżbieta Kruk, Karol Karski, Tomasz Poręba, Zdzisław Krasnodębski, minister edukacji Anna Zalewska i Anna Fotyga.
W rozmowie z Polsat News w poniedziałek Joachim Brudziński zapewnił, że planuje wykonywać swoją funkcję do czasu, kiedy premier Mateusz Morawiecki pozostawi go na stanowisku. Dopytywany, czy będzie ministrem do 26 maja, podkreślił, że decyzje w tej sprawie będą pewnie podejmowane "w szerszym gronie".
- - powiedział.
Pytany, czy jego zdaniem w jego ślady mogą pójść inni ministrowie, podkreślił, że w każdym resorcie jest inna sytuacja.
- - ocenił Brudziński.
Na pytanie, czy możliwa jest sytuacja, w której zrezygnuje z mandatu europosła i wystartuje w wyborach do parlamentu krajowego, Brudziński zaprzeczył. - – powiedział.
Dopytywany, czy mógłby wrócić z Brukseli przed wypełnieniem pełnej pięcioletniej kadencji, szef MSWiA podkreślił: "Dzisiaj zakładam wypełnienie pełnej pięcioletniej kadencji. Za bardzo szanuję mieszkańców" – dodał.
- - przyznał w rozmowie Brudziński.
Szef MSWiA dodał, że ostateczną decyzję w sprawie startu podjął po rozmowie z prezesem PiS, przed posiedzeniem Komitetu Politycznego. Podkreślił też, że jeśli uda mu się zdobyć mandat, w pierwszej kolejności będzie chciał w Parlamencie Europejskim realizować "interesy polskie".
Kancelaria Prezydenta poinformowała w poniedziałek, że prezydent Andrzej Duda podpisał postanowienie w sprawie zarządzenia wyborów do Parlamentu Europejskiego. Odbędą się one 26 maja. Wraz z opublikowaniem postanowienia w Dzienniku Ustaw oficjalnie rozpoczęła się kampania wyborcza.