Dziennik Gazeta Prawana logo

Opozycja depcze PiS po piętach. "Nasza największa obawa to demobilizacja wyborców" NOWY SONDAŻ

30 lipca 2019, 06:47
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
głosowanie wybory
głosowanie wybory/Shutterstock
Z sondażu IBRiS dla Dziennika Gazety Prawnej i RMF FM wynika, że o ile PiS ma prawie 42 proc., to zsumowane głosy ugrupowań tworzących wcześniej Koalicję Europejską, które podzieliły się obecnie na trzy bloki, to 38 proc.

Trzeba jednak pamiętać, że 2,8 proc. poparcia, jakie w sondażu ma PSL, nie pozwoliłby mu przekroczyć wyborczego progu. Za to minimalnie próg przekracza Kukiz15. komentuje Jarosław Flis. Dlatego jego zdaniem możliwy jest także wariant, w którym jak to się stało w Portugalii w 2015 r. mimo że rządząca partia wygrała wybory, to opozycja przejęła władzę.

12491999-wyniki-sondazu.jpg
Wyniki sonda

Sondaż potwierdza stabilne poparcie dla PiS. W pytaniu, gdzie lewica jest podzielona na poszczególne partie, ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego ma 44 proc. Gdy lewica jest zjednoczona, poparcie dla PiS wynosi 42 proc. To wyniki zbliżone do tych z końca lipca wówczas PiS miał odpowiednio 40 i 42 proc. poparcia. zauważa Marcin Duma z Ibris. Dlatego PiS czuje się pewnie. Faktycznie prowadzi już kampanię w całej Polsce, wkrótce mamy poznać resztę kandydatów. mówi polityk PiS. Stąd liczne eventy na prowincji, pikniki, na których liderzy partii prezentują się w asyście tłumów zadowolonych wyborców.

Po stronie opozycji finalizowane są prace dotyczące list i poszukiwania koalicjantów. Dziś ma zebrać się zarząd Platformy. Główny temat to propozycje kandydatów do Sejmu i Senatu. Niewykluczone, że po zarządzie poznamy co najmniej jedynki z list Koalicji Obywatelskiej. Niemal pewne jest, że liderem stołecznej listy będzie Grzegorz Schetyna, który zmierzy się z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Z kolei Borys Budka ma być wystawiony w Katowicach przeciwko kandydującemu stamtąd premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Jedynką w Wałbrzychu ma być wiceszef PO Tomasz Siemoniak, w Gdańsku szef klubu PO-KO Sławomir Neumann, a w Bydgoszczy szef sztabu wyborczego Krzysztof Brejza. Nieoficjalnie wiadomo, że największe problemy dotyczyły umieszczenia na listach dwóch koalicjantek Platformy Katarzyny Lubnauer z Nowoczesnej i Barbary Nowackiej z Inicjatywy Polskiej. Pierwsza przymierzana jest jako jedynka w Łodzi, choć lokalne struktury PO wolałyby na tym miejscu Cezarego Grabarczyka. Z kolei Barbara Nowacka dotąd wymieniana była jako kandydatka w Gdyni, we Wrocławiu czy okręgu podwarszawskim.

Lewicy z kolei łatwiej będzie ułożyć wyborcze listy niż podjąć decyzję, w jakiej formule pójdzie do wyborów: koalicji czy na liście partyjnej. mówi wiceszef Sojuszu Andrzej Szejna. 10 proc., jakie zjednoczona lewica otrzymała w sondażu Ibris, to wprawdzie o dwa punkty procentowe więcej niż potrzeba do przekroczenia wyborczego progu dla koalicji, ale to wciąż wynik, który nie daje pewności znalezienia się w Sejmie. Stąd bezpieczniejszy był wariant listy partyjnej, przy której próg wynosi 5 proc., ale pieniądze z budżetu dostaje wtedy tylko jedno ugrupowanie, a tu o zgodę trudno. Na razie politycy jednoczącej się lewicy zaapelowali o "pakt senacki" po stronie opozycji. zaproponował szef SLD Włodzimierz Czarzasty.

Wciąż nie wiadomo, kiedy swoje listy zaprezentuje PSL. Z naszych ustaleń wynika, że może się to stać między 10 a 17 sierpnia. Spokojnie budujemy swoje listy, to nie jest wyścig. W każdym województwie mamy je dopięte na 90 proc. mówi Marek Sawicki, wiceprzewodniczący Rady Naczelnej PSL. O wyniku wyborów zdecydują nie jedynki trzech partii opozycyjnych, ale Kowalscy, którzy znajdą się na dalszych miejscach list. Wiele zależy od ich aktywności w zabieganiu o wyborcę, który zagłosuje na swojego sąsiada, radnego, wójta, który przy okazji będzie z PSL, a nie stricte na przedstawiciela danej partii przekonuje nas jeden z polityków PSL.

Jeszcze wczoraj nie było jasne, kto dołączy do PSL w ramach Koalicji Polskiej. Choć w mediach pojawiły się informacje, że nie będzie porozumienia z Kukiz15, to jednak z naszych ustaleń wynika, że rozmowy wciąż trwają. Choć, jak relacjonowali nam ludowcy, szanse na dogadanie się są niewielkie. Kością niezgody jest formuła współpracy. Chodzi np. o nazwę komitetu. PSL chce "Koalicja Polska PSL" oraz wciągania ewentualnych koalicjantów na swoje listy (wówczas próg wynosi 5 proc.). Z kolei Kukiz15 chce wymienienia go w nazwie i zawarcia koalicji (próg rośnie do 8 proc.). wskazuje jeden z ludowców.

Z kim więc PSL zbuduje koalicję? Na dziś plan zakłada wciągnięcie na listy działaczy Unii Europejskich Demokratów, Stronnictwa Demokratycznego, Stowarzyszenia Rodzin Katolickich czy Ligi Polskich Rodzin. Z zastrzeżeniem, że nie mogą to być osoby o poglądach skrajnie lewicowych czy prawicowych.

12492062-sondaz-ibris.jpg
Sonda
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj