Dziennik Gazeta Prawana logo

Śledztwo: Kto wymyślił pseudonim "Bolek"?

19 czerwca 2008, 04:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Już czwarty rok trwa w IPN śledztwo w sprawie fałszowania przez SB dokumentów kompromitujących Lecha Wałęsę. Prokurator nie przesłuchał ani jednego esbeka. Śledztwem nie zainteresowali się też autorzy książki o współpracy Wałęsy z SB - pisze "Gazeta Wyborcza".

Śledztwo, które wszczął gdański IPN w 2004 r., bada działalność funkcjonariuszy SB pracujących w latach 1981-84 w komórce rozpracowującej Wałęsę. Wyłącznym zadaniem zespołu - jak wynika z wewnętrznych akt bezpieki - było fabrykowanie materiałów, aby skompromitować Wałęsę jako tajnego współpracownika SB.

"Mamy kopie pewnych dokumentów, ale nie mogę ujawnić, co to za materiały" - mówi prowadzący sprawę prok. Mirosław Roda. Według "GW", najprawdopodobniej chodzi o jedno doniesienie TW "Bolka", dwa pokwitowania odbioru pieniędzy i notatkę funkcjonariusza ze spotkania z "Bolkiem". Te dokumenty prokuratura kwalifikuje jako fałszywki.

Roda przyznaje, że na razie nie przesłuchał żadnego z funkcjonariuszy zespołu ani ich przełożonych. Nie wie też, kiedy zakończy śledztwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj