Prezydent stolicy chwalił się swoją aktywnością na rzecz wsparcia środowisk LGBT. Przy wszystkich mniejszościach, które gnębi PiS, trzeba stać. Wszystko zaczęło się od podpisania karty LGBT, Parady Równości - podkreślił Trzaskowski.

Reklama

Na pytanie, gdzie był w kampanii, kiedy prezydent Andrzej Duda mówił o LGBT, że to nie ludzie, a ideologia, Trzaskowski odpowiedział: Dokładnie w tym samym miejscu, w którym byłem dwa lata temu i rok temu - odpowiedział wiceszef PO.

Pana odmowa wzięcia w obronę ludzi LGBT wyglądała na bardzo koniunkturalną i władza poczuła się pewnie, że może atakować tych ludzi. Ludzie LGBT poczuli się osamotnieni, bo pan ich nie bronił - kontynuowała Katarzyna Kolenda-Zaleska.

Fundamentalnie się z panią nie zgadzam w tej wypowiedzi. (…) Twardo obstawałem przy wszystkich tych, którzy są atakowani. (…) Przez ostatnie dwa lata nie robiłem nic innego - odparł gość TVN24.

Do wypowiedzi Rafała Trzaskowskiego odniosła się na Twitterze Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy

Nie kłam Rafał @trzaskowski_ please. Politycy i polityczki @__Lewica w kampanii jasno i wyraźnie bronili osób ze społeczności lgbt+ i nie bali się jak niektórzy wypowiadać wielokrotnie i wyraźnie TO słowo: LGBT+ - napisała.