Dziennik Gazeta Prawana logo

"Odznaczenie pilota to nie polityczna gra"

19 września 2008, 22:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Odznaczenie pilota, który w sierpniu wioząc prezydenta Polski i przywódców kilku innych państw, odmówił zmiany trasy lotu i lądowania w Gruzji "nie jest żadną polityczną grą" - mówi szef MON Bogdan Klich. Kto mu wierzy? Brytyjska prasa napisała o tym odznaczeniu krótko - to afront rządu w stosunku do prezydenta.

"Traktuję swoje zadania poważnie i nie bawię się w gry, ani gierki. Chodziło o wyróżnienie pilota (srebrną oznaką ministra obrony narodowej) spośród innych za to, że zastosował się do obowiązujących go procedur" - mówi Klich.

Lech Kaczyński leciał do Gruzji z prezydentami Litwy i Estonii oraz premierem Łotwy. Chciał, by samolot nie leciał do Gandżi w Azerbejdżanie, lecz od razu do Tbilisi. Pilot nie posłuchał prezydenta i nie wylądował bezpośrednio w Gruzji. Prezydent zapowiadał, że "po powrocie do kraju wprowadzimy porządek w tej sprawie", a podczas lotu powiedział o dowódcy załogi, że "oficer powinien być mniej lękliwy".

"W myśl ustawy to kapitan samolotu, biorąc pod uwagę różne czynniki decyduje o tym, czy lecieć, czy nie lecieć i w jakim kierunku. Pilot przedstawił mi później przynajmniej 9 powodów, dla których nie zdecydował się na przelot do Tbilisi. Jednym z zasadniczych powodów było to, że jego misja była zaplanowana inaczej" - powiedział Klich.

"Właśnie chodziło o to, by dowolnie nie zmieniać tras przelotu. Pilot wykonał zadanie, które powierzył mu przełożony dowódca, konsultował się z szefami ochrony prezydentów Polski i Ukrainy, o czym zaświadczył stosownym meldunkiem na piśmie, co więcej konsultował się też ze swoim przełożonym - dowódcą 36 pułku lotnictwa specjalnego, który podtrzymał rozkaz wydany mu poprzedniego dnia, że ma wykonać zadanie zaplanowane, a nie modyfikowane" - wyjaśnił minister "Trzeba uszanować ustawowe i prawne procedury rządzące w wojsku, bo bez szacunku dla nich nie będzie wojska" - dodał.

O odznaczeniu pilota poinformował szef MON w środę. A brytyjski "Daily Telegraph" napisał, że odznaczenie jest "afrontem rządu Donalda Tuska wobec prezydenta Lecha Kaczyńskiego".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj