Posłowie Zbigniew Girzyński, Małgorzata Janowska i Arkadiusz Czartoryski ogłosili w piątek, że opuszczają klub PiS i powołają koło "Wybór Polska". - poinformował Girzyński na konferencji prasowej. Posłanka Janowska oświadczyła, że jednym z powodów ich decyzji jest niezadowolenie z polityki energetycznej prowadzonej przez tę partię.
O tę decyzję oraz o to, czy oznacza to, że rząd stracił właśnie większość, pytany był rzecznik PO Jan Grabiec. - powiedział polityk PO.
- wskazywał Grabiec. W jego opinii "to jest taki symboliczny moment, który oczywiście nie kończy tego procesu, bo on dopiero zacznie się nakręcać".
- kontynuował Grabiec.
Jego zdaniem rząd "będzie miał coraz większe kłopoty w zapewnieniem większości dla swoich ustaw, zwłaszcza jeśli one będą naruszały standardy konstytucyjne, jeśli będą naruszały zasady praworządności, a wiemy przecież, że takie były plany rządzących".
- ocenił. W jego opinii, być może uda się skłonić tych posłów do "jeszcze kilku, może kilkunastu głosowań, ale z całą pewnością PiS nie jest dziś w stanie przeforsować żadnej swej wielkiej obietnicy, żadnego wielkiego planu, chociażby skoku na media niezależne, chociażby skoku na samorządy czy innych pomysłów dotyczących chociażby podnoszenia podatków".
Słaba pozycja premiera
Grabiec ocenił też, że pozycja premiera Mateusza Morawieckiego "tak naprawdę jest pozycją bardzo słabą dziś".- ocenił.
Posłanka KO Kamila Gasiuk-Pihowicz napisała z kolei na Twitterze, że "Zjednoczona Prawica gnije od środka od dawna". W jej opinii jednak "dzisiejszy ruch trzech posłów to zagrywka taktyczna, a nie zmiana politycznej orientacji".
- oceniła.
Klub PiS liczy obecnie 232 posłów; po odejściu trojga będzie liczył 229.