Dziennik Gazeta Prawana logo

Książę Poniatowski na ratunek traktatowi

10 stycznia 2009, 12:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zwolennicy traktatu lizbońskiego szykują zmasowany atak na Lecha Kaczyńskiego. Najpierw Sejm przyjmie uchwałę wzywającą do podpisania traktatu. Zaraz potem do Warszawy przyjedzie specjalny wysłannik prezydenta Francji - arystokrata z polskimi korzeniami, książę Axel Poniatowski.

Przewodniczący komisji spraw zagranicznych francuskiego Zgromadzenia Narodowego i jeden z najbliższych współpracowników Nicolasa Sarkozy'ego będzie stał na czele "misji ostatniej szansy" - informuje TVP Info. Francuski prezydent liczy, że księciu Axlowi Poniatowskiemu uda się osiągnąć to, co jemu się nie udało. Chodzi o przekonanie naszego prezydenta do ratyfikowania traktatu lisbońskiego, i to niezależnie od stanowiska Irlandii.

Axel Poniatowski wśród swoich przodków ma księcia Stanisława i cesarza Napoleona. Doskonale orientuje się w sytuacji politycznej w kraju, z którego pochodzi. Francuski wysłannik prawie na pewno spotka się z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim i marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim. Tematem rozmów ma być właśnie traktat lizboński. Bardzo możliwe, że francuskiego wysłannika przyjmą też polski prezydent i premier.

Inną inicjatywą zwolenników traktatu z Lizbony, tym razem marszałka Komorowskiego, jest sejmowa uchwała nawołująca Lecha Kaczyńskiego do podpisania traktatu. Już wiadomo, że zostanie ona przyjęta, bowiem ma zagwarantowane poparcie PO, PSL i SLD. Przeciw będzie wyłącznie PiS.

Czy sejmowa uchwała i przyjazd wysłannika Sarokzy’ego wpłyną na Kaczyńskiego? "Nie wiem, ale przypomnienie, że powinniśmy podpisać traktat na pewno się przyda" - mówi TVP Info Krzysztof Lisek, przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych. "Jeśli Nicolas Sarkozy nie miał takiej mocy, by przekonać naszego prezydenta, to może być ciężko. Ale próbować warto" - dodaje wiceszef tej komisji Robert Tyszkiewicz.

Cała sytuacja jest nie w smak politykom PiS. "Stanowisko prezydenta w sprawie traktatu jest klarowne" - przypomina poseł Paweł Kowal. Ten polityk partii Jarosława Kaczyńskiego uważa, że koalicja celowo przyjęła strategię, która ma zrazić do PiS tę część elektoratu, która jest za traktatem.

A jego anonimowy partyjny kolega dodaje: "Chodzi o powolne sączenie informacji, że jesteśmy antyeuropejscy i zaściankowi. I dla nas, i dla głowy państwa zaczyna się okres powolnego i bolesnego przypiekania na wolnym ogniu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj