Paweł Graś nie zostawia suchej nitki na decyzji prezydenta. - mówi o braku nominacji generalskiej dla insp. Adama Mularza, szefa warszawskiej policji.
>>> Dowódca policji nie został generałem za KDT
Aleksander Szczygło, szef działającego przy prezydencie Biura Bezpieczeństwa Narodowego, wytłumaczył dziś, że Mularz nie dosłał awansu z powodu akcji policji przeciw kupcom z KDT. "Przecież w tej sprawie jest prowadzone postępowanie prokuratorskie" - mówi Graś. Dotyczą one firmy ochroniarskiej. Natomiast policja zachowała się wzorowo i przywróciła polrządek. Wyjaśnienie ministra Aleksandra Szczygło jest więc mocno naciągane."
Zdaniem Grasia, decyzję prezydenta można nazwać działaniem pod publiczkę. Od lat zbiera dobre oceny. Zawsze zbiorowo wypełniał swoje obowiązki. Tłumaczenia tej decyzji nie przekonują. Nie świadczą o dobrej woli i chęci współpracy ze strony Pałacu Prezydenckiego. A zwłaszcza ze strony szefa BBN, bo kandydatury były z nim konsultowane przed ich zgłoszeniem i nie było zastrzeżeń. Pojawiły się jednak po ich oficjalnym zgłoszeniu" - dodaje Graś.