Dziennik Gazeta Prawana logo

Media o kulisach ujawnienia taśm Giertycha i Tuska. Padło jedno nazwisko

18 czerwca 2025, 10:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tusk, Giertych
Media o kulisach ujawnienia taśm Giertycha i Tuska. Padło jedno nazwisko/Agencja Gazeta
Opublikowane przez prawicowe media fragmenty rozmowy między Romanem Giertychem a Donaldem Tuskiem nadal budzą emocje. Dotyczą one kształtowania list wyborczych w 2019 r. i negocjacji Giertycha z Grzegorzem Schetyną, ówczesnym szefem Platformy Obywatelskiej. Teraz pojawiły się nowe informacje w tej sprawie.

Do afery odniósł się w poniedziałek w TVN24 Tomasz Siemoniak, minister spraw wewnętrznych i administracji. Jak poinformował, wszystko zostało zabezpieczone, "jest w dyspozycji prokuratury i prokurator to wyjaśni, a oczywiście lada moment będzie złożone zawiadomienie przez CBA dotyczące ujawnienia materiałów operacyjnych". Dodał, że chodzi o zawiadomienie "o podejrzeniu popełnienia przestępstwa".

Taśmy zniszczone, ale ktoś zrobił kopię

Według Giertycha, który powołał się w tej sprawie na oświadczenie CBA, jego rozmowy miały zostać zniszczone, ponieważ nie zawierały żadnych treści mających przestępczy charakter. Tymczasem – jak zaznaczył – kopie nagrań zostały wyniesione jeszcze przed zmianą władzy i obecnie są wykorzystywane polityczne przez osoby związane z PiS. Taki był prawdziwy cel używania Pegasusa - stwierdził poseł KO.

Nowe informacje w tej sprawie podała "Rzeczpospolita". Według gazety, taśmy miały zostać zniszczone przez CBA. Nagranie zostało zniszczone komisyjnie, bo nie chcieliśmy żadnych kłopotów w przyszłości. Zdecydowaliśmy, że wszystkie nagrania z Tuskiem i Gawłowskim zostaną zniszczone, bo stanowiły albo tajemnicę adwokacką, albo tajemnicę obrończą - powiedział informator "Rzeczpospolitej". Dodał, że są dowody na zniszczenie tych nagrań, "a materiał z inwigilacji Giertycha, który trafił do prokuratury jako dowód w śledztwie, nie zawierał rozmów objętych tajemnicą obrończą".

Tajemnicze odnalezione

Nagrania odnalazły się dwa miesiące temu w zespole śledczym nr. 3 w Prokuraturze Krajowej. Jak to się stało i jak trafiły do prawicowych mediów? Tego nie udało się ustalić. Według "Rz", wypłynięcie tych nagrań może być problemem dla Bogdana Święczkowskiego. Obecny prezes Trybunału Konstytucyjnego sześć lat temu pełnił funkcję prokuratora krajowego. Miał wtedy zażądać przesłania mu całego materiału zgromadzonego w ramach śledztwa ws. Polnordu. Giertych był wtedy pełnomocnikiem Ryszarda Krauze, jednego z właścicieli spółki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj