Zmasowany atak Rosji na Ukrainę
Tej nocy wróg przeprowadza zmasowany atak na obwód kijowski z zastosowaniem dronów i rakiet. Państwo terrorysta (Rosja) znów uderza w cywilne miejscowości – pisał w komunikatorze Telegram szef kijowskiej wojskowej administracji obwodowej Mykoła Kałasznyk.
Według jego relacji dwie osoby zginęły, a cztery zostały ranne w rejonie (powiecie) browarskim, w sąsiedztwie ukraińskiej stolicy. Wskutek ataków zniszczony został tam internat, budynki fabryczne i magazyny. Jedna osoba ucierpiała w rejonie wyszogrodzkim.
Seria głośnych wybuchów
Tuż po godzinie 3 (2 czasu polskiego) w Kijowie słychać było serię głośnych wybuchów. W mieście ogłoszono alarm, a władze wyjaśniły, że stolica atakowana jest pociskami balistycznymi.
Alarmy powietrzne ogłaszano na terytorium całego kraju, w tym w trzech obwodach na granicy z Polską: wołyńskim, lwowskim i zakarpackim.
W związku z aktywnością rosyjskiego lotnictwa dalekiego zasięgu w polskiej przestrzeni powietrznej operowało polskie i sojusznicze lotnictwo. Nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej Polski.
Dowództwo poinformowało po godz. 6, że uruchomione wcześniej naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej.
Operacja Wschodnia Zorza
DORSZ podziękowało za wsparcie Sojuszowi Północnoatlantyckiemu, Siłom Powietrznym Hiszpanii i Niemiec, których samoloty - jak zaznaczono - pomagały zapewnić bezpieczeństwo na polskim niebie. Podziękowano też Holenderskim Siłom Zbrojnym za wsparcie systemami obrony powietrznej.
W komunikacie podkreślono, że Wojsko Polskie zgodnie z założeniami operacji Wschodnia Zorza na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.