Dziennik Gazeta Prawana logo

Demonstranci się nie poddają. W Egipcie trwają protesty

8 lutego 2011, 12:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Demonstranci się nie poddają. W Egipcie trwają protesty
PAP/EPA
Na placu Tahrir w Kairze wciąż obozują tysiące ludzi. We wtorek rozpoczął się trzeci tydzień masowych protestów, których uczestnicy domagają się ustąpienia rządzącego Egiptem od 30 lat prezydenta Hosniego Mubaraka.

Jak podkreśla agencja dpa protesty trwają też w innych częściach kraju.

Demonstranci na placu Tahrir zapowiadają, że zostaną tam dopóki Mubarak nie odejdzie ze stanowiska. Mają oni nadzieję, że jeszcze we wtorek i w piątek uda się zorganizować na ulicach Kairu kolejne masowe manifestacje.

Według Reutera demonstracje te będą sprawdzianem, czy protestującym uda się utrzymać presję na rząd po tym jak Mubarak zapowiedział, że zostanie na swoim stanowisku do wrześniowych wyborów prezydenckich, zapewniając jednak, że w nich nie wystartuje.

Zwolnienie z aresztu dyrektor ds. marketingu firmy Google na Bliski Wschód i Afrykę Północną Waela Ghonima, który był jednym z najważniejszych młodych organizatorów protestów i założył ich grupę na Facebooku, może dodać otuchy demonstrantom. Ghonim został zatrzymany przez służby bezpieczeństwa 28 stycznia.

"Nie jestem symbolem, czy bohaterem, ani niczym w tym rodzaju, ale to co mi się przytrafiło to przestępstwo - oświadczył Ghonim w rozmowie z telewizją Dream TV po wyjściu z aresztu w poniedziałek. - Musimy zetrzeć ten system oparty na braku możliwości wypowiadania się".

Na portalu społecznościowym Facebook zamieszczono po jego wystąpieniu wpis: "Każdy kto widział wywiad Waela Ghonima i nie wybiera się we wtorek na plac Tahrir nie ma serca".

W poprzednich manifestacjach uczestniczyły setki tysięcy ludzi. W całym Egipcie - według ONZ - zginęło w starciach około 300 osób. Jednak - jak podkreśla Reuters - wielu ludzi w kraju, w którym 40 proc. mieszkańców żyje za mniej niż 2 dolary dziennie, jest zmuszonych do powrotu do pracy, nawet jeśli chcą obalenia Mubaraka.

Według agencji AFP na placu Tahrir mobilizacja nie słabnie, pomimo chłodnych nocy, zmęczenia i spartańskich warunków. "W ciągu ostatnich dwóch dni nikt nie został ranny - podkreśla jeden z protestujących. - Jednak zdarzają się przypadki grypy czy biegunki, jest zimno a warunki sanitarne są na prawdę złe".

Na wtorkowe popołudnie demonstrację przed gmachem państwowego radia, który znajduje się niedaleko placu Tahrir, zapowiedział zrzeszający młodych ludzi "Ruch 6 kwietnia". Protest skierowany jest "przeciwko państwowym mediom, które rozpowszechniają kłamstwa, by wesprzeć prezydenta" - oświadczyła rzeczniczka ruchu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj