Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie założą prowokacyjne koszulki. "Jak chcą, niech nas aresztują"

31 maja 2012, 19:45
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Stadion Narodowy w Bukareszcie gotowy na finał Ligi Europy
Rosyjscy kibice szykują prowokacyjne koszulki/Newspix
Rosjanie uważają, że Polska sztucznie podgrzewa atmosferę wokół meczu. Dlatego szykują odwet. Szef związku kibiców namawia fanów na założenie kontrowersyjnych koszulek. "Jak chcą, niech nas aresztują" - mówią.

W ten sposób szef resortu sportu FR odniósł się do niedawnej wypowiedzi zastępcy ambasadora RP w Federacji Rosyjskiej Jarosława Książka, którą media w Rosji zinterpretowały jako ostrzeżenie dla rosyjskich kibiców, by podczas pobytu w Polsce przy okazji piłkarskich mistrzostw Europy nie eksponowali symboli ZSRR.

- oznajmił Mutko, cytowany przez portal Life News.

Portal podaje, że w przyszłym tygodniu Mutko zamierza spotkać się z rosyjskimi kibicami, by wspólnie przygotować odpowiedź dla strony polskiej. Według Life News minister ostrzegł, że . - cytuje portal Mutkę.

Life News przytacza też wypowiedzi liderów rosyjskich stowarzyszeń kibiców, którzy - jak ujmuje to portal - ostrzegają stronę polską przed konsekwencjami gróźb pod adresem rosyjskich fanów. - oświadczył Aleksandr Szprygin, szef Wszechrosyjskiego Związku Kibiców (WOB).

Life News podkreśla, że jeśli strona polska nie zgodzi się na ustępstwa, to kibice z Rosji mogą zorganizować na ulicach stolicy Polski. - powiedział Szprygin.

Także Jurij Dawydow, szef Związku Kibiców Reprezentacji Rosji, oznajmił, iż istnieje prawdopodobieństwo protestu ze strony rosyjskich fanów. - powiedział.

Life News informuje, że również wśród szeregowych kibiców trwa dyskusja na temat pretensji strony polskiej. - przekazuje portal.

O wystąpieniu Książka jako pierwszy we wtorek poinformował na swojej stronie internetowej dziennik "Sport-Express". - zacytowała sportowa gazeta polskiego dyplomatę.

Według "Sport-Express" Książek powiedział to na spotkaniu z rosyjskimi dziennikarzami w Moskwie. Dziennik podał, że jednocześnie dyplomata wyraził nadzieję, że do żadnych poważnych incydentów na tym tle nie dojdzie. "Sport-Express" przekazał, iż polski dyplomata poinformował również, że "jeśli chodzi o trybuny, to przepisy UEFA precyzyjnie określają, co wolno wnosić i jakie hasła wywieszać".

Sam Książek w środę w wypowiedzi dla radia Echo Moskwy zaprzeczył, jakoby miał wzywać kibiców z Rosji do niewykorzystywania radzieckiej symboliki podczas Euro 2012. Wyjaśnił również, że w Polsce tego rodzaju zakazów nie ma, choć - jak zauważył - stosunek do tych symboli jest różny. - oświadczył. - dodał

Samo noszenie koszulki z sierpem i młotem nie jest przestępstwem propagowania totalitarnego ustroju komunistycznego; byłoby nim, gdyby łączyło się z jego gloryfikowaniem - uważają prawnicy, pytani przez PAP o możliwość noszenia takich koszulek przez rosyjskich kibiców podczas Euro 2012.

Art. 256 paragraf 1 Kodeksu karnego RP stanowi: . Paragraf 2 tego artykułu głosi: .

W 2011 r. Trybunał Konstytucyjny, po skardze SLD, wykreślił z Kk kolejne zdanie z tego paragrafu: że karze podlega też treść . Paragraf trzeci zaznacza, że nie jest przestępstwem dokonanie takiego czynu ".

- uważa profesor prawa i adwokat Piotr Kruszyński. Podkreślił, że art. 256 Kk penalizuje prezentację lub posiadanie treści propagujących totalitarny ustrój komunizmu tylko wtedy, gdy dokonuje się tego - powiedział PAP Kruszyński.

Wtóruje mu inny adwokat mec. Grzegorz Rybicki. Podkreśla on, że choć art. 256 jest "dość pojemny" i ocena danego czynu zależy od stanu faktycznego, to jednak przestępstwem byłoby tylko zachowanie, które polegałoby na prowadzeniu propagandy i zachęcania do totalitaryzmu, np. hasło: - dodał Rybicki.

- mówi prokurator Prokuratury Generalnej, który wypowiadał się w tej sprawie dla PAP pod warunkiem zachowania anonimowości. Dodał, że orzecznictwo polskich sądów jednoznacznie wskazuje, że karalne jest takie propagowanie, które łączy się z zamiarem gloryfikowania totalitarnego ustroju z jego wszystkimi konsekwencjami. - dodał rozmówca PAP, pytany o granice między propagowaniem totalitaryzmu a wypowiadaniem o nim własnej opinii.

- podkreślił prokurator. Przed nowelizacją z 2009 r. Kodeks karny przewidywał karanie za publiczne propagowanie "faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego" albo nawoływanie do nienawiści, np. na tle różnic narodowościowych. Kodeks nie wymieniał komunizmu. Wniosek ws. nowelizacji złożyła w TK grupa posłów SLD. Według nich nowelizacja mogła prowadzić do penalizacji przechowywania książek Marksa, Engelsa czy Lenina lub noszenia koszulek z podobizną Che Guevary.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj