Dziennik Gazeta Prawana logo

Wystarczyły dwa tygodnie i zapał do europejskiej federacji wyparował

18 września 2012, 09:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wystarczyły dwa tygodnie i zapał do europejskiej federacji wyparował
Pęd do europejskiej federacji wyraźnie osłabł/Shutterstock
W niespełna dwa tygodnie od zapowiedzi Europejskiego Banku Centralnego o nieograniczonej interwencji w obronie euro, co uspokoiło nastroje na rynkach finansowych, przywódcom państw Wspólnoty przeszedł zapał do budowy federalnej Europy.

Skoro przetrwanie wspólnej waluty na razie nie wydaje się zagrożone, nie chcą forsować reform, którym przeciwna jest opinia publiczna.

Jeszcze latem Francois Hollande, Angela Merkel i szefowie innych państw Wspólnoty lansowali kolejne pomysły integracyjne mające przekonać inwestorów, że Euroland się nie rozpadnie. Chcieli budować unię fiskalną, bankową, i nawet nie wykluczali emisji wspólnych obligacji. Reformami, które nie wymagają zmian unijnych traktatów, europejscy przywódcy mieli się zająć na szczycie w Brukseli już w październiku, zaś przebudową wspólnotowych aktów założycielskich w grudniu.

– apelował w zeszłym tygodniu szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. A szef Rady Europejskiej Herman van Rompuy zaproponował powołanie dla krajów unii walutowej oraz parlamentu Eurolandu o kompetencjach porównywalnych z narodowymi.

Sytuację zmieniła niespodziewanie pozytywna reakcja rynków na inicjatywę prezesa EBC z 6 września. Mario Draghi zapowiedział kupowanie w nieograniczonej ilości obligacji krajów Eurolandu pogrążonych w długach. W ten sposób de facto ustanowił system, w którym w skrajnej sytuacji bogatsze kraje strefy euro przejmują odpowiedzialność za finanse krajów w kłopotach. Tyle że bez żadnej konsultacji z opinią publiczną.

W Berlinie uznano, że przekazanie kolejnych kompetencji Brukseli nie jest już potrzebne. W miniony weekend minister finansów Wolfgang Schaeuble powiedział, że nie jest już aktualny termin wejścia w życie 1 stycznia 2013 r. systemu nadzoru bankowego, choć w czerwcu tak postanowili przywódcy UE. Ministrowie finansów pokłócili się też o inne kwestie: czy instytucja odpowiedzialna za nadzór ma składać się z przedstawicieli każdego z krajów, czy z niewielkiej grupy fachowców oraz czy powinna przejąć odpowiedzialność za banki dopiero, gdy zostaną zrestrukturyzowane przez władze narodowe.

Niechęć polityków do budowy federalnej Europy odzwierciedla stan opinii publicznej. Najnowsze sondaże dowodzą, że szanse na realizację tej wizji są bliskie zeru. Pierwszy, przygotowany przez Ifop dla dziennika „Le Figaro”, pokazuje, że 64 proc. Francuzów odrzuciłoby dziś traktat z Maastricht ustanawiający podwaliny dla powstania euro, który 20 lat temu w referendum poparło 51 proc. głosujących. Według 45 proc. wspólna waluta stanowi obciążenie dla gospodarki, a dla 63 proc. przyczynia się do wzrostu bezrobocia. W sondażu fundacji Bertelsmanna 65 proc. Niemców uznało, że ich poziom życia byłby wyższy bez euro, a dla 49 proc. lepiej by było, gdyby Unia nie istniała. – komentuje Juergen Michels, ekonomista Citibanku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj