Prowadzący śledztwo mówią, że podczas niedzielnego przesłuchania przyznał się on do udziału w zamachu bombowym w Bostonie.

Reklama

Posiedzenie sądu, podczas którego postawiono wstępne zarzuty Dżocharowi Carnajewowi, odbyło się w szpitalu. Poza sędzią Marianne Bowler wzięło w nim udział dwóch prokuratorów i trzech obrońców. Na początku lekarz zapytał 19-latka, czy jest w stanie odpowiedzieć na kilka pytań. Carnajew kiwnął głową, że tak. Następnie sędzia Bowler poinformowała go o przysługujących mu prawach i spytała czy rozumie, że może zachować milczenie. Oskarżony znów skinął twierdząco głową.

Jedyne słowo jakie padło z jego ust brzmiało "nie”. Była to odpowiedź na pytanie czy stać go na adwokata. Na koniec sędzia oceniła, że Carnajew jest przytomny i rozumie charakter postępowania.

Jeszcze przed postawieniem wstępnych zarzutów i odczytaniem mu jego praw Dżochar Carnajew został przesłuchany przez FBI. Według śledczych, na których powołuje się dziennik "New York Times", przyznał się on do udziału w zamachach. AP donosi tymczasem, że braćmi kierowały pobudki religijne, ale nic nie wskazuje na to by mieli powiązania z ekstremistycznymi organizacjami islamskimi.