Dziennik Gazeta Prawana logo

Holendrzy na miejscu katastrofy Boeinga znaleźli szczątki kilku ciał

31 października 2014, 18:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Holenderski premier Mark Rutte
Holenderski premier Mark Rutte/PAP/EPA
Holenderscy specjaliści wrócili na miejsce katastrofy malezyjskiego Boeinga w lipcu na wschodzie Ukrainy. Jak powiedział holenderski premier Mark Rutte, odnaleźli tam szczątki kilku ofiar, które zostaną przewiezione do Holandii celem identyfikacji.

Specjaliści skorzystali z przerwy w walkach prorosyjskich separatystów z siłami ukraińskimi, aby przedostać się na miejsce katastrofy. Było to możliwe po raz pierwszy od kilku tygodni. Holendrom towarzyszyli ukraińscy strażacy i przedstawiciele Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

Boeing 777 linii Malaysia Airlines, lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur, został zestrzelony 17 lipca nad częścią wschodniej Ukrainy, opanowaną przez prorosyjskich separatystów. 

CZYTAJ TAKŻE: Raport ws. katastrofy samolotu MH17. "Nie ma dowodów na jakiekolwiek problemy techniczne">>>

Zginęło 298 osób - wszyscy członkowie załogi i pasażerowie, w większości Holendrzy. Władze Ukrainy oskarżają o zestrzelenie maszyny separatystów, Rosja twierdzi natomiast, że dokonał tego ukraiński myśliwiec.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj