Reklama

Według osób zbliżonych do śledztwa w sprawie katastrofy rosyjskiego samolotu wszystko w czasie lotu z egipskiego kurortu do Petersburga przebiegało spokojnie i bez zarzutu.

Nagle jednak, gdy maszyna od dłuższego czasu znajdowała się w powietrzu, w nagraniach odtworzonych z "czarnej skrzynki" słychać przenikający łoskot, potworny odgłos wybuchu, a potem, jak to określiły te same źródła, "zapadła brutalna cisza".

Analizie poddawane są dwie "czarne skrzynki", w których znajdują się zapisy dotyczące samego lotu, jego danych, wszystkich parametrów, ale także i rozmów załogi samolotu. Według ekspertów, pytanych przez francuskie media, wybuch nie mógł być przypadkowy i doszło do niego, gdy maszyna osiągnęła już wysoki pułap.

Ocena jest jednoznaczna - rosyjski Airbus A 321 rozleciał się w powietrzu. Hipoteza o podłożeniu bomby na pokładzie staje się coraz bardziej prawdopodobna.