Dziennik Gazeta Prawana logo

Burkini na cenzurowanym. Muzułmański kostium kąpielowy zabroniony w kolejnych francuskich kurortach

18 sierpnia 2016, 21:45
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Kobieta w burkini
Kobieta w burkini/Shutterstock
Zakaz burkini, muzułmańskiego kostiumu kąpielowego dla kobiet, okrywającego na wzór burki całe ciało, rozszerzony został we Francji na następne plaże w 12 miejscowościach - informuje w czwartek dziennik "Nice Matin".

Zakaz obowiązuje w Cannes, Villeneuve Loubet i Mandelieu oraz w Saint Jean Cap Ferrat, Beaulieu sur Mer, Eze, Villefranche i Cap d'Ail, w sumie w ośmiu miejscowościach Lazurowego Wybrzeża.

Wprowadzony został także lub zapowiedziany w Sisco na Korsyce, Le Touquet i Oye-Plage nad kanałem La Manche oraz Leucate na południowym wschodzie Francji.

Według "Nice Matin" powody wszędzie są podobne - strój plażowy musi respektować właściwe zasady - laicyzmu w świeckiej Francji oraz higieny.

Mer Le Touquet, Daniel Fasquelle, zapowiedział wprowadzenie zakazu w najbliższych dniach w ramach, jak powiedział agencji AFP, "zwalczania prozelityzmu".

W Cannes, Villeneuve-Loubet i Sisco za noszenie burkini grozi grzywna w wysokości 38 euro.

Merowie, którzy wprowadzili zakaz, mają poparcie socjalistycznego premiera Francji Manuela Vallsa, który w wywiadzie dla dziennika "La Provence" powiedział, że burkini "nie jest kompatybilne" z wartościami francuskimi. Nie będąc nowa modą, jest adaptacją na poziomie stroju "projektu politycznego, przeciwnego społeczeństwu, opartego na zniewoleniu kobiety".

podkreślił, dodając, że nie zamierza jednak proponować przepisów ogólnokrajowych.

Na oświadczenie Vallsa zareagował z werwą rzecznik francuskiej partii komunistycznej Olivier Dartigolles. - zapytał na antenie radia France Info. -.

Eurodeputowana z ramienia centroprawicowej (republikańskiej) UMP Nadine Morano powiedziała natomiast gazecie "Le Figaro", w której oskarża rząd o zbytnią pobłażliwość, że "ustanowienie prawa to minimum, jakie powinniśmy uczynić". uznała.

Były konserwatywny premier Francois Fillon ograniczył się do ogólnikowego wsparcia zakazu na Twitterze.

Przywódczyni prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen uznała natomiast, że burkini "powinna zostać zabroniona na francuskich plażach".

"To z pewnością kwestia republikańskiej laickości, porządku publicznego; ale poza tym jest to istota Francji: Francja nie chowa ciała kobiety, nie ukrywa połowy swojej ludności pod mylącym i nienawistnym pretekstem wodzenia na pokuszenie jej drugiej połowy. Plaże francuskie to plaże Bardotki i Vadima, a nie mrocznych upiorów" - napisała Le Pen na swoim internetowym blogu (http://carnetsdesperances.fr/).

W 2011 roku Francja stała się pierwszym krajem europejskim, który zakazał zasłaniania twarzy w miejscach publicznych ubiorem, np. burką czy nikabem, ale też kominiarką lub kaskiem motocyklowym.

Burkini została wymyślona 12 lat temu w Australii przez pochodzącą z Libanu Ahedę Zanetti, która dostrzegła niszę rynkową, widząc, jak niewygodnie jest jej siostrzenicy grać w piłkę w hidżabie i stroju drużyny. Postanowiła stworzyć plażowy ubiór dla muzułmanek i tak powstało skrzyżowanie burki z bikini. Jego nazwę “burkini” i “burqini” zastrzegła w Australii i w innych krajach - przypomniał w ostatnich dniach "New York Times".

Francuskiemu dziennikowi "Le Monde" Zanetti powiedziała, że chciałaby dowiedzieć się, "czy francuscy merowie i politycy chcą zakazać burkini, czy po prostu islamu". Dla niej strój ten "symbolizuje wolność, zdrowy styl życia, pewność siebie, wybór, jakiego kobiety dokonują". Dodała, że nie wszystkie z jej klientek to muzułmanki, niektóre nie chcą po prostu wystawiać skóry na słońce.

Temat burkini podejmują w ostatnich dniach media w wielu krajach, m.in. portal "Irish Examiner" zamieszcza obszerny artykuł wykładowczyni cywilizacji islamu z Trinity College w Dublinie. Iranka Roja Fazaeli wspomina swoją matkę, świetną pływaczkę, i wakacje nad Morzem Kaspijskim przed islamską rewolucją z 1979 roku. Do rewolucji chłopcy i dziewczynki kąpali się razem, dziewczynki w koszulkach i spodniach. Po rewolucji plaże przedzielane są pasem tkaniny wchodzącym na kilkaset metrów w morze i kobiety nie mają prawa wypływać dalej, poza tak wytyczony obszar.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj