Dziennik Gazeta Prawana logo

Macron i Merkel potępili wybory w Donbasie. Moskwa jest odmiennego zdania

12 listopada 2018, 07:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Angela Merkel i Emmanuel Macron
Angela Merkel i Emmanuel Macron/PAP
Przywódcy Francji i Niemiec potępili jako "bezprawne" głosowanie zorganizowane na wschodzie Ukrainy przez prorosyjskich separatystów. "Te tak zwane wybory podważają integralność i suwerenność Ukrainy" - oświadczyli w niedzielę Emmanuel Macron i Angela Merkel.

Po spotkaniu w Paryżu z prezydentem Ukrainy, kanclerz Niemiec i prezydent Francji wezwali wszystkie strony konfliktu na wschodzie Ukrainy do respektowania zawieszenia broni i pełnej realizacji porozumień pokojowych z Mińska. Merkel i Macron opowiedzieli się za wymianą jeńców i uwolnieniem więźniów politycznych do końca tego roku.

- – oświadczył prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, który uczestniczył we Francji w obchodach setnej rocznicy zakończenia I wojny światowej.

- – powiedział Poroszenko po spotkaniu z Merkel i Macronem.

Format normandzki to rozmowy o konflikcie w Donbasie toczone przez Ukrainę, Francję, Niemcy i Rosję. - – oświadczył.

Poroszenko ocenił, że "bez sensu jest umawianie się z krajem, który nie realizuje zapisanych na papierze zobowiązań, pod którymi widnieją podpisy prezydenta bądź pełnomocnika Rosji w randze ambasadora".

W niedzielę mieszkańcy Donbasu wybierali nowych liderów oraz członków Rad Ludowych, czyli parlamentów. Ukraina i Zachód uznają to głosowanie za nielegalne i sprzeczne z porozumieniami mińskimi w sprawie uregulowania konfliktu w Donbasie. Moskwa jest odmiennego zdania.

Separatyści z dwóch tzw. republik, donieckiej i ługańskiej, ogłosili datę wyborów we wrześniu, po śmierci w zamachu bombowym 31 sierpnia w Doniecku przywódcy Donieckiej Republiki Ludowej Ołeksandra Zacharczenki.

Przeciwko tej decyzji zaprotestowało ukraińskie MSZ, które nazwało wybory prowokacją Rosji. We wrześniu specjalny przedstawiciel USA ds. Ukrainy Kurt Volker oświadczył, że wybory w Donbasie są nielegalne i naruszają mińskie porozumienia dotyczące tego konfliktu. Zamiar przeprowadzenia wyborów potępiły także państwa UE, w tym Polska. Według Moskwy z kolei wybory nie są złamaniem porozumień pokojowych z Mińska.

Te porozumienia w sprawie uregulowania konfliktu w Donbasie, które zawarto we wrześniu 2015 r. w Mińsku na Białorusi, przewidują przedterminowe wybory władz lokalnych w kontrolowanych przez separatystów częściach obwodów donieckiego i ługańskiego. Porozumienie to podpisali przedstawiciele Ukrainy, Rosji, OBWE oraz wysłannicy separatystów.

Władze ukraińskie stoją jednak na stanowisku, że wybory mogą odbyć się jedynie wtedy, gdy Ukraina będzie kontrolowała opanowane przez separatystów odcinki swojej granicy z Rosją, a jej terytorium opuszczą obce formacje wojskowe. Przed wyborami w Donbasie powinny się także zakończyć działania bojowe, a głosowanie powinno się odbywać pod nadzorem obserwatorów międzynarodowych oraz w zgodzie z ukraińskim prawem. Warunki te nie zostały spełnione.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj