- - mówiła w sobotę szefowa niemieckiego rządu, odpowiadając na pytanie o największe wyzwania, przed którymi stoi Unia Europejska.
- - zauważyła Merkel.
Kanclerz ostrzegła kraje Zachodu przed zrywaniem wszelkich kontaktów z Rosją. W ten sposób - przekonywała - współpracę z Moskwą pozostawiłoby się całkowicie w gestii Chin.
W tym kontekście broniła budzącego kontrowersje niemiecko-rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2. - - mówiła. Jak dodała, "cząsteczka rosyjskiego gazu to cząsteczka rosyjskiego gazu, nieważne, czy przybywa przez terytorium Ukrainy czy przez Morze Bałtyckie".
Odnosząc się do potencjalnego politycznego zagrożenia ze strony Nord Stream 2, przypomniała, że istnieje już połączenie Nord Stream 1, które - jak oceniła - nie stwarza problemów.
Zapewniła, że "nikt nie chce", by budowa Nord Stream 2 doprowadziła do zwiększenia zależności UE od dostaw rosyjskiego gazu. Dodała jednak: "Skoro rosyjski gaz wprowadziliśmy w znacznym zakresie podczas zimnej wojny, nie rozumiem, dlaczego obecnie czasy miałyby być na tyle gorsze, żebyśmy nie mówili o Rosji jako partnerze".
Merkel ostrzegła na monachijskiej konferencji przed rozpadem międzynarodowych struktur politycznych, wskazując na "bardzo liczne konflikty" na świecie, które wymagają ponadnarodowej współpracy. - - powiedziała.
Podkreśliła znaczenie Sojuszu Północnoatlantyckiego. - - oświadczyła.
Kanclerz zaapelowała do Chin, by włączyły się w światowe wysiłki na rzecz rozbrojenia po wypowiedzeniu przez USA i Rosję traktatu o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu (INF). Zaznaczyła, że jest świadoma licznych zastrzeżeń po stronie Państwa Środka, przekonywała jednak, że rozbrojenie to temat, który zajmuje wszystkich.
W ocenie Merkel wypowiedzenie INF przez Waszyngton było "nieuchronne" w obliczu ustawicznego, trwającego latami naruszania traktatu przez Rosję. Zauważyła, że zakończenie układu stworzonego "głównie z myślą o Europie" postawiło Europę w sytuacji, w której musi starać się o przyszłe gwarancje rozbrojeniowe, by chronić własne interesy.
Szefowa rządu Niemiec wypowiedziała się także o zapowiedzianym przez prezydenta USA Donalda Trumpa wycofaniu sił amerykańskich z Syrii, gdzie walczyły przeciw dżihadystom z Państwa Islamskiego. - - wskazała.
Ostrzegła też przed negatywnymi skutkami wycofania części sił USA z Afganistanu, co, bez konsultacji z sojusznikami, zasugerował Trump.
Merkel poruszyła ponadto kwestię sporu między Niemcami a USA o eksport niemieckich samochodów. - - powiedziała.
-- dodała.
W niedzielę upływa termin, w którym ministerstwo handlu USA ma zdecydować, czy import aut lub części samochodowych zagraża bezpieczeństwu kraju. Jeśli tak się stanie, Trump w ciągu 90 dni będzie mógł zdecydować o nałożeniu na te towary specjalne cła. Wcześniej Trump mówił o 25-procentowych cłach; ma to w jego zamyśle pomóc w zmniejszeniu deficytu handlowego USA oraz stworzeniu miejsc pracy w kraju.
Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa to największe na świecie spotkanie ekspertów ds. bezpieczeństwa międzynarodowego. W obradach bierze udział 35 szefów państw i rządów, a także ok. 80 ministrów spraw zagranicznych i obrony. Polskę reprezentują szef MSZ Jacek Czaputowicz i minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.