Dziennik Gazeta Prawana logo

Wybory prezydenckie w Syrii. Asad prezydentem po raz czwarty?

27 maja 2021, 08:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Baszar Hafiz al-Asad
<p>Baszar al-Asad</p>/PAP/EPA
O północy z środy na czwartek zakończyło się głosowanie w wyborach prezydenckich w Syrii. Opozycja zbojkotowała głosowanie. Oczekuje się, że po raz czwarty wygra urzędujący prezydent Baszar al-Asad, który oddał głos w Doumie - byłym bastionie opozycji podczas wciąż trwającej wojny domowej.

Centralna Komisja Wyborcza ogłosiła, że o północy zamknięto lokale wyborcze, a wyniki zostaną ogłoszone w przeciągu 48 godzin.

To drugie wybory prezydenckie w Syrii od czasu wybuchu w tym kraju w 2011 r. wojny domowej, która pochłonęła już blisko 400 tys. ofiar i w którą z czasem zaangażowały się militarnie również inne państwa. Z ponad 20 mln mieszkańców Syrii połowa musiała opuścić swoje domy. Ponad 5 mln z nich uciekło za granicę, głównie do sąsiednich krajów.

Według oficjalnych wyników w wyborach w 2014 r. Asad zdobył 88 proc. poparcia.

Prezydent Syrii głosował w położonym na wschód od Damaszku mieście Douma, które było jedną z twierdz rebeliantów. Siły rządowe odzyskały nad nim kontrolę w 2018 r. po wieloletnim oblężeniu i bombardowaniach, w których zginęły tysiące cywilów. Wojska Asada oskarżono również o użycie w tym mieście broni chemicznej.

- mówił Asad po oddaniu głosu.

Dzień gniewu

Wybory nie odbyły się na położonych na północy kraju terenach kontrolowanych przez Kurdów oraz w północno-zachodnim regionie Idlibu, ostatnim bastionie rebeliantów. W Idlibie doszło do demonstracji przeciwko Asadowi i wyborom.

- zachęcano do udziału w manifestacjach na rozwieszonych w mieście plakatach.

Jak donoszą agencje, w kilku miejscowościach położonego na południu kraju regionu Dara, który również, aż do zdobycia w 2018 r., był silnym ośrodkiem rebeliantów, odbyły się strajki.

Kontrkandydaci

W wyborach oprócz Asada kandydował były minister i parlamentarzysta Abdalah Salum Abdalah oraz szef koncesjonowanej przez rząd partii opozycyjnej Mahmud Ahmed Marei. Obaj kontrkandydaci są uważani za marionetki reżimu - komentuje agencja AFP.

Asad jest prezydentem Syrii od 2000 r., gdy przejął władzę po swoim ojcu, rządzącym Syrią przez poprzednie 30 lat Hafezie al-Asadzie. Jeżeli wygra wybory obejmie kolejną, siedmioletnią kadencję.

Wybory już potępiły USA i kilka mocarstw europejskich, które uznały, że nie będą one wolne ani uczciwe. Głosowanie skrytykowała również ONZ, zaznaczając, że nie jest zgodne z zaplanowanym w rezolucji Rady Bezpieczeństwa procesem pokojowym. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj