– powiedział Stoltenberg w Brukseli po spotkaniu z nowym kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem.
Oświadczenie rosyjskiego MSZ
Wcześniej w piątek rosyjskie MSZ wydało oświadczenie, w którym napisało, iż Rosja żąda, by NATO wycofało się z zobowiązania z 2008 roku wobec Ukrainy i Gruzji o przyłączeniu tych państw do swoich struktur. Według agencji TASS rosyjska dyplomacja zagroziła, że "nieodpowiedzialne zachowanie Zachodu w kwestii Ukrainy prowokuje poważne ryzyko wybuchu konfliktu w Europie na dużą skalę".
Rosyjska agencja podała też, że Moskwa ma zamiar wysunąć kompleksową propozycję prawnych gwarancji bezpieczeństwa w kontekście kolejnej rundy rosyjsko-amerykańskiego dialogu o stabilności strategicznej.
"Złożymy kompleksową propozycję, dotyczącą prawnych gwarancji bezpieczeństwa w ramach przygotowań do kolejnej rundy rosyjsko-amerykańskiego dialogu na temat stabilności strategicznej. Opowiadamy się za merytoryczną dyskusją z NATO o aspektach bezpieczeństwa" - napisało MSZ Rosji.
Z kolei, jak relacjonuje agencja AP, wiceminister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Riabkow na konferencji prasowej powiedział, że wprawdzie "naiwnością" byłoby oczekiwanie, że te gwarancje bezpieczeństwa Rosja wkrótce otrzyma, ale Moskwa obstaje przy tym, aby zostały one zrealizowane.
– powiedział Riabkow.
Agencje przypominają, że już podczas wtorkowej rozmowy Joe Bidena z Władimirem Putinem rosyjski prezydent powiedział, że oczekuje od Zachodu "gwarancji prawnych", wykluczających możliwość przystąpienia Ukrainy do NATO.