"Trwają zaciekłe walki w Siewierodoniecku, a w sąsiednim Lisiczańsku wojska rosyjskie stosują amunicję dużego kalibru i niebezpieczne jest przebywanie nawet w schronach" - poinformował w czwartek Serhij Hajdaj, szef władz obwodu ługańskiego, na terenie którego leżą oba miasta.
- - oświadczył Hajdaj.
Nawet schrony nie są bezpieczne
Rosyjska armia silnie ostrzeliwuje sąsiedni Lisiczańsk, wykorzystując amunicję dużego kalibru, która przebija beton. - - przekazał gubernator. Podkreślił, że wewnątrz miasta i wokół niego nie toczą się walki.
Trwają zaś walki w miejscowościach w okolicy miast Hirske i Popasna.
Wysokie temperatury spowodowały spadek poziomu wody w rzece Doniec. Jak zaznaczył Hajdaj, oznacza to, że rosyjskie wojsko znów podejmie próbę przeprawy.
Ocenił, że straty przeciwnika "znacznie przewyższają" ukraińskie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP