Tusk wie, ale nie powie
Cenckiewicz niespodziewanie w czwartek złożył rezygnację ze stanowiska szefa BBN. Jak dodał, decyzję tę podjął "wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mu prawo dostępu do informacji niejawnych".
Premier polskiego rządu uważa jednak, że to tylko pretekst, a przyczyna rezygnacji Cenckiewicza jest zupełnie inna. Cenckiewicz to szczery człowiek. Wykończyli go. Ja nawet chyba wiem kto, ale nie powiem. To walka na śmierć i życie między między ludźmi prezydenta Karola Nawrockiego. Napisali, że rezygnacja Cenckiewicza, to wina Tuska, ale to tylko pretekst - powiedział premier polskiego rządu.
Rzecznik prezydenta dementuje plotki
Rzecznik prezydenta Nawrockiego na pytanie, czy może powodem rezygnacji Cenckiewicza jest konflikt z szefem prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcinem Przydaczem odparł, "że nigdy nie było i nie ma konfliktu pomiędzy Cenckiewiczem a jakimkolwiek innym przedstawicielem kierownictwa kancelarii prezydenta".
To jest sztucznie wykreowany news, wpisujący się w całą falę manipulacji i kłamstw formułowanych przez rząd Donalda Tuska. Zatem nie dajcie się wkręcić szanowni państwo - podkreślił Rafał Leśkiewicz.
Rezygnacja Cenckiewicza została przyjęta. Pełniącym obowiązki szefa BBN został gen. Andrzej Kowalski. Natomiast Cenckiewicz Cenckiewicz będzie funkcjonował w ramach Kancelarii Prezydenta RP jako przewodniczący Rady Bezpieczeństwa i Obronności, ale także będzie doradzał prezydentowi w sprawach dotyczących bezpieczeństwa.