Dziennik Gazeta Prawana logo

Znów awaria airbusa. Zapalił się silnik

10 czerwca 2009, 18:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Błyskało się, a za plecami słyszałam: pali się, pali" - to relacja pasażerki airbusa 320 hiszpańskich linii Iberworld, który awaryjnie lądował tuż po starcie z Wysp Kanaryjskich. Zapalił się silnik maszyny. Na pokładzie wybuchła panika - na szczęście tylko na tym się skończyło. Nikomu ze 180 pasażerów nic się nie stało.

Samolot leciał Jednak nim pasażerowie zdążyli się wygodnie rozsiąść po starcie maszyny, zaczęło się dziać coś złego. - relacjonowała Heidi Rendalen, która znajdowała się na pokładzie maszyny. "Myślałam, że to koniec" - dodała. Według jej relacji, ludzie siedzący z tyłu samolotu zaczęli .

>>> Piloci Air France nie chcą latać airbusami

Kobieta twierdzi, że . Nie potwierdza tego jednak rzeczniczka operatora hiszpańskich lotnisk AENA Karen Martel. Linie Iberworld z kolei przyznają, że . Jaki? Nie wiadomo.

>>> Na pokładzie airbusa byli terroryści?

Pasażerowie feralnego lotu mieli zapewne w pamięci . Na pokładzie maszyny należącej do linii Air France . Wciąż nie wiadomo, co było przyczyną tragedii. Dziś pojawiło się podejrzenie zamachu terrorystycznego. Okazało się, że na liście pasażerów były dwie osoby, które miały powiązania z terrorystami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj