Gwiazdka pop nie zabierze dzieci na własny koncert do rosyjskiego Petersburga. Britney Spears boi się o niespełna trzyletniego Jaydena Jamesa i o rok starszego Seana Prestona. W ostatnim czasie artystka dostawała bowiem maile z pogróżkami. Jak się okazało, wszystkie zostały wysłane z Rosji.
"Najpierw mieli przylecieć chłopcy, ale ze względu na ciągłe groźby Britney Spears kategorycznie odmówiła wzięcia ich ze sobą" - powiedział portalowi Life.ru jeden z organizatorów koncertu w mieście nad Newą. Policja ustaliła już, że prześladowca, który , korzystał z rosyjskich adresów IP.
Tymczasem . Nieoficjalnie wiadomo, że przyczyną było nikłe zainteresowanie fanów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane