Włochy zrobią wszystko, co do nich należy, potrzebujemy wizji strategicznej - zaznaczył cytowany przez włoską agencję prasową Ansa.
Potrzebujemy środków, które powstrzymają przepływy migracyjne. Musimy poczynić postępy w zakresie repatriacji. Europa nie może udawać, że nic się nie wydarzyło i jestem przekonany, że Francja zrozumie nasze problemy. Jak tylko wrócę z USA, pojadę do Francji i Niemiec - powiedział Tajani.
Na włoską wyspę Lampedusa, położoną pomiędzy Maltą i wybrzeżem Tunezji, dotarło w ostatnich dniach drogą morską 6,8 tys. migrantów z krajów afrykańskich. Rząd w Rzymie z jednej strony podejmuje wysiłki na rzecz przenoszenia migrantów z wyspy na terytorium Włoch kontynentalnych, natomiast z drugiej - poszukuje rozwiązania problemu na szczeblu Unii Europejskiej.
Z Pescary Miłosz Marczuk
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.