Na początku wiecu w Invalidenpark wiele osób krzyczało: "Wolność dla Gazy" i "Wolność dla Palestyny". Wznoszono również okrzyki takie jak "Niemcy finansują, Izrael bombarduje", "Stop ludobójstwu" i "Niemieckie media kłamią, nie pozwólcie im się oszukiwać" - relacjonuje portal rbb24.
Na jednym z plakatów widniał napis: "Jerozolima jest stolicą Palestyny”.
Warunki zgody na demonstrację
Policja z wyprzedzeniem określiła warunki, które zostały odczytane przez lidera demonstracji. Między innymi nie wolno było palić flag ani innych przedmiotów. Zabronione były również wszelkie wezwania do przemocy - w szczególności wezwania do przemocy wobec Izraelczyków lub do zniszczenia państwa Izrael.
"Chcemy pokojowo żyć razem z Żydami" - ogłosił organizator z głośnika. Pojawiło się również oświadczenie: "Nie jesteśmy zwolennikami organizacji terrorystycznych i nie popieramy morderstw w Izraelu" - informuje rbb24.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.