Do ataku doszło w rejonie Wadi Saluki (wąwozu al-Hudżeir znanego z wyjątkowo krwawej bitwy pancernej podczas drugiej wojny libańskiej). Wcześniej armia izraelska poinformowała o uderzeniu w infrastrukturę Hezbollahu w położonej tuż przy izraelskiej granicy miejscowości Labbouneh.
Ostrzał na granicy
Poprzedniego dnia nasilił się ostrzał na granicy libańsko-izraelskiej. Hezbollah utrzymuje, że celem jego ataków jest związanie sił Izraela, a tym samym osłabienie jego zdolności bojowych w Gazie. Choć ostrzał trwa on od początku wojny Izraela z palestyńskim terrorystycznym Hamasem, od środy konfrontacja jest bardziej śmiercionośna niż zazwyczaj.
Mimo tej eskalacji - twierdzi agencja Reutera, powołując się na lokalne źródła - dotychczas konflikt nie przekroczył granic otwartej wojny. Obie strony wielokrotnie mówiły, że nie chcą wybuchu wojny na pełną skalę. Dotąd konflikt między Izraelem a finansowanym przez Iran Hezbollahem ograniczał się do terenów przygranicznych.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.