Krewki aktor postanowił wypowiedzieć się na temat głośnej sprawy Polańskiego, który przebywa obecnie w areszcie w Zurychu po zatrzymaniu na żądanie amerykańskiej policji. Hollywoodzki gwiazdor bez ogródek stwierdził, że Roman Polański "zaginąłby", gdyby tylko dotknął jego 15-letniej córki.
Podstawą aresztowania był nakaz sprzed ponad 30 lat, który dotyczył seksualnych kontaktów filmowca z 13-latką.
- oświadczył Foxx. - .
Jak się jednak okazuje, aktor dopuszcza ewentualność, że o całej sprawie myślałby zupełnie inaczej, gdyby Polański był jego znajomym. "Może wypowiadałbym się inaczej, nie wiem - gdybał aktor. Po czym dodał: - Zresztą, tu nie chodzi tylko o Polańskiego. ".
Dorobek Jamiego Foxxa zamyka rola w dramacie "Solista". 23 października film zagości na polskich ekranach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|