Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto kandydaci na najgłupszych bandytów

31 marca 2009, 17:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Oto kandydaci na najgłupszych bandytów
Inne
Nie za każdą rozwiązaną zagadką kryminalną kryje się spryt policjantów. Sami przestępcy często robią wszystko, aby wylądować za kratkami. Zaledwie po trzech miesiącach tego roku jest już kilku, którzy liczą się w subiektywnym rankingu DZIENNIKA na "najgłupszego bandytę roku 2009".

Dwóch złodziei z Łęcznej z pewnością jest bliskich podium. Wiele godzin poświęcili na plan operacji, która miała ich szybko wzbogacić. Dlatego zaatakowali w ostatnich dniach marca, gdy ludzie tradycyjnie wpłacali gotówkę do kasy. Wypatrzyli, że kasjerka ma przerwę w południe, gdy idzie zjeść obiad.

"W ten poniedziałek przez szparę włożyli specjalny chwytak, którym sięgnęli do kasy. Zdążyli wyjąć 6 tysięcy złotych" - opowiada Janusz Wójtowicz z lubelskiej policji. Na tym jednak skończyło się ich szczęście. Raz, że kasjerka wróciła wcześniej, gdyż zapomniała jakiegoś drobiazgu. Dwa, że uciekając w panice rozerwali reklamówkę do której ładowali utarg. Gdy policjanci pojawili się na miejscu przyjrzeli się dokładnie strzępom torby. Funkcjonariusze poszli tym tropem i był to strzał w dziesiątkę.

Podobnie rezolutnym przestępcą okazał się 28-latek z Nigerii, od kilku lat mieszkający w Polsce. Prawdopodobnie uznał, że skoro jego metoda na szybkie pieniądze sprawdzała się w rodzimym kraju to zadziała również w Polsce. Blisko 2-metrowy, czarnoskóry mężczyzna najpierw robił drobne zakupy w małych sklepach, na stacjach benzynowych.

"Przeglądając monitoring trudno nie było połączyć potężnego, czarnoskórego klienta z czarnoskórym sprawcą" - tłumaczą policjanci. Gdy dwa miesiące temu został zatrzymany wyznał, że napadał bo miał spore długi. To tłumacznie niewiele mu pomogło: trafił za kratki.

Z podobnym przypadkiem spotkali się niespełna dwa tygodnie temu policjanci z województwa lubuskiego. Zamaskowany i uzbrojony mężczyzna napadł na oddział banku w jednym z małych miast województwa. Groźnym głosem zażądał opróżnienia przez kasjerów sejfów. " Bandyta był tak zdumiony, że wypuścił z ręki broń. Salwował się ucieczką. Niewiele mu ona dała, gdyż po chwili odwiedzili go policjanci.

Te trzy przypadki miały miejsce zaledwie w pierwszym kwartake 2009 roku. Policjanci przyznają swoim szefom nagrodę ”Złotej Pały” za najgłupszą decyzję. Ich śladem mogliby pójść przestępcy i przyznawać tytuł ”Złotego Kajdanu”. Ci wjechali na przejście granicznie na pięć minut przed zakończeniem kontroli celnych związanych z przystąpieniem Polski do układu z Schengen. Dzięki temu strażnicy graniczni znaleźli kilkaset pastylek ecstasy i sporo marihuany.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj