Dziennik Gazeta Prawana logo

Obraził prezydenta, bo chciał do więzienia

3 kwietnia 2009, 08:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Obraził prezydenta, bo chciał do więzienia
Inne
Prezydent Lech Kaczyński (malutki) to ch... - napisał Janusz M. na kartce, którą wraz ze swym numerem telefonu wywiesił w okolicach lubelskiego hipermarketu. Następnie sam zadzwonił na policję. Zależało mu na aresztowaniu, bo... nie miał gdzie mieszkać.

Pod koniec marca autor słów obrażających prezydenta żalił się, że głosował na Lecha Kaczyńskiego i nic z tego nie ma oprócz kryzysu. Mężczyzna obraził też innego polityka. "Ale " - kończył swój paszkwil Janusz M. . A gdy nikt się z nim nie kontaktował, sam zawiadomił policję.

>>>Dzieci wyzywają prezydenta na Naszej klasie

Policjanci pojawili się przy hipermarkecie i zdjęli kartkę z wulgaryzmami. Zatrzymali też autora, który stał w pobliżu. . O to mu właśnie chodziło, bo nie miał gdzie mieszkać.

>>>Figurski: niedorozwinięty Lech Kaczyński

Niestety plan się nie powiódł, bo . Aby zostać skazanym, do znieważenia głowy państwa musi dojść publicznie. Badający sprawę nie mają pewności, czy tak było w tym przypadku, ponieważ .

>>>Obraził prezydenta, chce dla siebie kary

Prokuratura powiadomiła o sprawie Janusza M. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Lublinie. Ten

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj