Prezydent-samozwaniec zmarł w Wielkiej Brytanii. Miał .
Jego emigracyjne życie budzi wiele kontrowersji. W 1972 roku, po śmierci prezydenta RP na uchodźstwie Augusta Zaleskiego ogłosił, że . Ogłosił się jednak, nie jak Zalewski, prezydentem na uchodźstwie, a prezydentem na wychodźstwie. Działał równolegle z rzeczywistymi prezydentami na uchodźstwie aż , gdy oficjalnie przekazał .
Wtedy też ogłosił się (orderu rycerskiego istniejącego w XVIII i XIX wieku) i zajął się nadawaniem go w Polsce i zagranicą. Wtedy zainteresowano się nim nad Wisłą. Jego działalności przyglądała się , która w 2006 roku powiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa podszywania się pod funkcjonariusza publicznego. Śledztwo jednak umorzono.
Co teraz z "dziedzictwem" Nowiny-Sokolnickiego? Jak podaje tvp.info, wyznaczony przez niego , zdążył się już ogłosić nowym prezydentem wolnej Polski na wychodźstwie.
Tymczasem w niedzielę w gdańskim kościele św. Brygidy jeden z ministrów Nowiny-Sokolnickiego,