Bo miał raka, bo wiele wiedział, bo ktoś nakłonił go do samobójstwa... "Fakt" próbuje od wpływowych osób dowiedzieć się o powodach śmierci Janusza Regulskiego - człowieka, który znał Marka Papałę. A jednocześnie prokuratora, który umorzył śledztwo w sprawie tzw. moskiewskiej pożyczki.
"Regulski znał wiele tajemnic"
Zbigniew Wassermann, koordynator służb specjalnych
Prokuratura musi dać odpowiedź na pytanie, kto może stać za śmiercią Janusza Regulskiego.
Ustalić, czy ktoś nie nakłaniał lub zmuszał go do tego kroku. Regulski, jako prokurator, podejmował wątpliwe decyzje, np. o umorzeniu śledztwa w sprawie moskiewskiej pożyczki, był uwikłany w sprawę Edwarda Mazura. Miał także ogromną wiedzę o wielu sprawach. Jego samobójstwo wpisuje się w ciąg niewyjaśnionych przypadków śmierci: byłego wicepremiera Ireneusza Sekuły, Jeremiasza Barańskiego, ps. Baranina – rezydenta Pruszkowa w Wiedniu, Tadeusza Maziuka, ps. Sasza – zabójcy ministra sportu Jacka Dębskiego.
"Do samobójstwa pchnęła go ciężka choroba"
Mieczysław Rakowski, były premier i I sekretarz PZPR
Prokuratora Regulskiego do samobójstwa pchnął ciężki stan zdrowia, ciężka choroba nowotworowa. Rozmawiałem z nim we wtorek - na dzień przed tym, gdy targnął się na życie. Składałem mu życzenia imieninowe. Było akurat Janusza. Powiedział mi, że to ostatni raz. Narzekał, że źle się czuł od dłuższego czasu. Niewyraźnie mówił. Nie chcę się wypowiadać o innych kwestiach. Nie chcę rozmawiać na temat sprawy tzw. pożyczki moskiewskiej. Jego śmierci nie można w żaden sposób z nią wiązać. Mogę tylko powiedzieć, że go znałem.
"Miał raka"
Leszek Miller, były premier
Najbardziej prawdopodobna wersja jest taka, że prokurator Regulski targnął się na życie z powodu ciężkiego stanu zdrowia. Roznoszone przez prokuraturę i Ministerstwo Sprawiedliwości jakieś sensacyjne wieści o ciemnych powiązaniach Regulskiego to insynuacje. Zresztą prokuratura jest teraz zbrojnym ramieniem PiS-u. Mogę powiedzieć, że znałem prokuratora, ale nie utrzymywałem z nim kontaktów. Nigdy też nie był moim doradcą
"Zabił się sam lub ktoś mu pomógł"
Janusz Kaczmarek, prokurator krajowy
Prokuratorskie śledztwo w sprawie śmierci Janusza Regulskiego prowadzone jest w dwóch kierunkach. Pierwsza wersja zakłada samobójstwo z powodu ciężkiej choroby nowotworowej. Równocześnie trwa dochodzenie, czy za śmiercią mogły stać osoby trzecie. Sprawdzamy, czy ktoś nie zamordował prokuratora, a po wszystkim nie upozorował samobójstwa. Prokuratura dopuszcza także hipotezę nakłaniania Regulskiego do samobójstwa. Na razie pytania te są bez odpowiedzi. Niezwykle pomocne będą badania autentyczności listu pożegnalnego. Ustalamy także, z kim prokurator kontaktował się w ostatnim czasie.
Zbigniew Wassermann, koordynator służb specjalnych
Prokuratura musi dać odpowiedź na pytanie, kto może stać za śmiercią Janusza Regulskiego.
Ustalić, czy ktoś nie nakłaniał lub zmuszał go do tego kroku. Regulski, jako prokurator, podejmował wątpliwe decyzje, np. o umorzeniu śledztwa w sprawie moskiewskiej pożyczki, był uwikłany w sprawę Edwarda Mazura. Miał także ogromną wiedzę o wielu sprawach. Jego samobójstwo wpisuje się w ciąg niewyjaśnionych przypadków śmierci: byłego wicepremiera Ireneusza Sekuły, Jeremiasza Barańskiego, ps. Baranina – rezydenta Pruszkowa w Wiedniu, Tadeusza Maziuka, ps. Sasza – zabójcy ministra sportu Jacka Dębskiego.
"Do samobójstwa pchnęła go ciężka choroba"
Mieczysław Rakowski, były premier i I sekretarz PZPR
Prokuratora Regulskiego do samobójstwa pchnął ciężki stan zdrowia, ciężka choroba nowotworowa. Rozmawiałem z nim we wtorek - na dzień przed tym, gdy targnął się na życie. Składałem mu życzenia imieninowe. Było akurat Janusza. Powiedział mi, że to ostatni raz. Narzekał, że źle się czuł od dłuższego czasu. Niewyraźnie mówił. Nie chcę się wypowiadać o innych kwestiach. Nie chcę rozmawiać na temat sprawy tzw. pożyczki moskiewskiej. Jego śmierci nie można w żaden sposób z nią wiązać. Mogę tylko powiedzieć, że go znałem.
"Miał raka"
Leszek Miller, były premier
Najbardziej prawdopodobna wersja jest taka, że prokurator Regulski targnął się na życie z powodu ciężkiego stanu zdrowia. Roznoszone przez prokuraturę i Ministerstwo Sprawiedliwości jakieś sensacyjne wieści o ciemnych powiązaniach Regulskiego to insynuacje. Zresztą prokuratura jest teraz zbrojnym ramieniem PiS-u. Mogę powiedzieć, że znałem prokuratora, ale nie utrzymywałem z nim kontaktów. Nigdy też nie był moim doradcą
"Zabił się sam lub ktoś mu pomógł"
Janusz Kaczmarek, prokurator krajowy
Prokuratorskie śledztwo w sprawie śmierci Janusza Regulskiego prowadzone jest w dwóch kierunkach. Pierwsza wersja zakłada samobójstwo z powodu ciężkiej choroby nowotworowej. Równocześnie trwa dochodzenie, czy za śmiercią mogły stać osoby trzecie. Sprawdzamy, czy ktoś nie zamordował prokuratora, a po wszystkim nie upozorował samobójstwa. Prokuratura dopuszcza także hipotezę nakłaniania Regulskiego do samobójstwa. Na razie pytania te są bez odpowiedzi. Niezwykle pomocne będą badania autentyczności listu pożegnalnego. Ustalamy także, z kim prokurator kontaktował się w ostatnim czasie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|