Wyższy Urząd Górniczy informuje jedynie, że mężczyznę przywaliła wielka część demontowanej obudowy ściany wydobywczej.

Przez taki sam element straciło życie 23 górników w kopalni "Halemba". Oni zginęli po wybuchu gazu, ale tragedii można było uniknąć, gdyby nie kazano im ratować zdezelowanego sprzętu.

Czy tym razem było podobnie? Czy znowu naruszono zasady bezpieczeństwa? Między innymi na te pytania szukają odpowiedzi eksperci nadzoru górniczego ze specjalnej komisji, powołanej do wyjaśnienia tej sprawy.