Dziennik Gazeta Prawana logo

Strzelali do biura Nelli Rokity. Mają zarzuty, ale nie trafią do aresztu

14 września 2011, 17:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Strzelali do biura Nelli Rokity. Mają zarzuty, ale nie trafią do aresztu
Newspix
Zarzuty niszczenie mienia oraz kradzieży z włamaniem postawiła stołeczna prokuratura dwóm mężczyznom podejrzanym m.in. o strzelanie z procy w kierunku biura poselskiego Nelly Rokity (PiS). Sąd nie uwzględnił wniosku policji i prokuratury o ich areszt.

W ostatnim czasie w centrum Warszawy oraz na terenie dzielnicy Praga Południe dochodziło do wybijania szyb w samochodach oraz budynkach. W tej sprawie policja zatrzymała 31-letniego Dominika M., w przeszłości notowanego za rozboje i poszukiwanego oraz 21-letniego Tomasza W.

"Złożone przez mężczyzn wyjaśnienia są całkowicie rozbieżne. W związku z tym, z uwagi na obawę matactwa, prokuratura skierowała do sądu wnioski o tymczasowe aresztowanie" - powiedziała w środę rano PAP prok. Renata Mazur, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Po południu Mazur poinformowała, że sąd nie uwzględnił tego wniosku. Do czasu nadania depeszy PAP nie uzyskała z sądu informacji z uzasadnieniem tej decyzji.

Według świadków, mężczyźni jeździli samochodem należącym do Dominika M. i strzelali metalowymi kulkami w okna budynków i samochodów - mówił wcześniej PAP rzecznik komendanta stołecznego policji mł. insp. Maciej Karczyński.

W samochodzie 31-latka znaleziono m.in. pistolet do gry w paintball z magazynkiem (nabojami wypełnionymi farbą), procę z dwoma pudełkami wypełnionymi metalowymi kulkami, shurikeny (pięcioramienne gwiazdy do rzucania z zaostrzonymi krawędziami).

"Oprócz tych rzeczy w samochodzie był skradziony radioodtwarzacz" - dodał rzecznik KSP.

W trakcie przesłuchania Tomasz W. przyznał się do zarzucanych mu czynów. Usłyszał w sumie sześć zarzutów uszkodzenia mienia oraz kradzieży z włamaniem do samochodu. Takie same zarzuty przedstawiono Dominikowi M.

Ze złożonych przez zatrzymanych mężczyzny wyjaśnień wynika, że nie zdawali sobie sprawy, iż jedno z ostrzelanych z procy okien przy al. Waszyngtona na warszawskiej Pradze należy do biura poselskiego - dowiedziała się PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy.

Za niszczenie mienia grozi do 5 lat więzienia natomiast za kradzież z włamaniem grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj