Dziennik Gazeta Prawana logo

Wylądowali, bo mieli relikwie Jana Pawła II?

2 listopada 2011, 10:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pomnik Jana Pawła II w Wadowicach
Pomnik Jana Pawła II w Wadowicach/Shutterstock
Wśród pasażerów Boeinga 767, który we wtorek awaryjnie lądował na warszawskim lotnisku, był ojciec Piotr Chyła. W Telewizji Trwam opowiedział, co działo się na pokładzie. 

W programie "Polski punkt widzenia" Telewizji Trwam, o. Piotr Chyła opowiadał, że na pokładzie samolotu nie było paniki, chociaż pasażerowie zostali poinformowani o tym, że czeka ich "lądowanie awaryjne motywowane błędem technicznym". Duchowny podkreślił, że załoga niezwykle precyzyjnie opisała procedury obowiązujące w przypadku lądowania awaryjnego.

"Sam moment lądowania to taka przerażająca cisza" - relacjonował w Telewizji Trwam o. Chyła. Ksiądz opowiadał, że pasażerowie spodziewali się uderzenia ale okazało się, że samolot lądował jak "na gąbce".

Ojciec Chyła nie chciał opowiadać o swoich doznaniach tuż przed lądowaniem, jednak wspomniał, że dwukrotnie rozgrzeszył wszystkich pasażerów. Podkreślił również, że miał przy sobie relikwie Jana Pawła II i modlił się "za jego wstawiennictwem".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Telewizja Trwam
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj