Prawnik z kancelarii prawnej Gessel przyznaje, że winnego wycieku drastycznych zdjęć dziś nie da się wskazać. Podkreśla jednak, że czas i okoliczności pojawienia się zdjęć w sieci nie jest przypadkowy. - argumentuje prawnik, przypominając, że MAK na publikację swego raportu wybrał czas urlopu premiera Donalda Tuska.
Dlaczego więc wybrano właśnie ten moment? Piotr Schramm zwraca uwagę, że ujawnienie wstrząsających zdjęć miało miejsce, gdy w Polsce trwała dyskusja nad prawidłowością procesu wyjaśniania przyczyn i okoliczności katastrofy smoleńskiej. Z drugiej - stało się to w obliczu pikujących sondaży partii rządzącej. - mówi. Przypomina, że kontrowersje wywołały słowa minister Ewy Kopacz o sekcjach zwłok, które potem były przez nią prostowane. - argumentuje.
- stwierdza Schramm.