Pierwszy o doniesieniu do prokuratury poinformował wczoraj portal magazynu "Forbes". – – wyjaśnia rzecznik służby antykorupcyjnej Jacek Dobrzyński.
Wątpliwości agentów wzbudziły dwie umowy, których koszt wyniósł 11 mln zł. Ich wspólny tytuł brzmi: . Ten efekt miał zostać osiągnięty poprzez sukcesy klubu sportowego siatkarek Trefl Sopot.
– – mówił nam wczoraj wójt gminy Krokowa Henryk Doering.
W doniesieniu CBA wymieniane są nazwiska ówczesnego prezesa PGE Tomasza Zadrogi i wiceprezesa Witolda Drożdża jako odpowiedzialnych za podpisanie umów.
– – mówi Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA.
Szef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie Dariusz Korneluk zdecydował, że sprawą zajmie się Prokuratura Okręgowa w Płocku. Jednak ta decyzja może ulec zmianie. Dlatego że w prokuraturze apelacyjnej trwa śledztwo, w którym wyjaśniane są inne decyzje Witolda Drożdża. Chodzi o głośną sprawę korupcji przy udzielaniu kontraktów na informatyzację państwa w nadzorowanym przez niego Centrum Projektów Informatycznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. – – usłyszeliśmy w prokuraturze apelacyjnej.
Samo śledztwo trwa od ponad dwóch lat, a aresztowany pod zarzutem przyjęcia łapówek o wartości niemal 4 mln, Andrzej M. zdążył wyjść na wolność.
– – wyjaśnia nam inny z rozmówców.
W przypadku umów na sponsorowanie zespołu siatkarskiego następcy w PGE Zadrogi i Drożdża podjęli decyzje o ich wygaśnięciu.
– – brzmi komunikat koncernu PGE. W ostatnich dniach marca z fotelem prezesa klubu Atom Trefl Sopot rozstał się Tomasz Słodowski. Trójmiejska prasa, informując o tym, dawała nagłówki „Zaskakująca dymisja”. Ponieważ to właśnie prezes Słodowski był beneficjentem umów reklamowych z PGE. Nim objął rządy w klubie i zdobył możnego sponsora, był jednym z najbliższych współpracowników dzisiejszego ministra transportu Sławomira Nowaka.