Dziennik Gazeta Prawana logo

Służby przyglądają się środkowej Wiśle. "Są nieustabilizowane wały"

19 maja 2014, 10:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
 Strażacy transportują pontonem jedną z mieszkanek Buszkowic
Służby przyglądają się środkowej Wiśle. "Są nieustabilizowane wały"/PAP
Służby monitorujące zagrożenie powodziowe, będą dziś bacznie obserwować sytuację na środkowej Wiśle. W całym tym rejonie wyznaczono kilka zagrożonych miejsc.

- mówił dziennikarzom dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa Janusz Skulich. Chodzi o odcinek od Zawichostu w dół rzeki, przez Annopol, gminę Zalesie, powiat Opole Lubelskie, aż po Kazimierz Dolny i Puławy.

Choć po przyjściu fali wezbraniowej nie doszło do przelania wałów, to zagrożenie powodziowe dla Sandomierza nie minęło. Dyrektor Rządowego Centrum Bezpieczeństwa podkreślał, że w nocy doszło do kilku przesiąków, co było skutkiem oddziaływania ogromnych mas wody na wały.

Jak powiedział, fala jest bardzo długa, bo sięga od Annopola po Sandomierz i obecny poziom wody będzie się utrzymywał jeszcze przez dobę.

Obniżenie go do stanów alarmowych, możliwe będzie w środę rano.

Janusz Skulich mówił też, że na wałach w Sandomierzu pracuje grupa 1000 osób: strażacy, policjanci i wojsko.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj