Dziennik Gazeta Prawana logo

Radziwiłł: Sytuacja Centrum Zdrowia Dziecka jest dramatyczna

31 maja 2016, 18:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Pielęgniarki w szpitalu
Pielęgniarki w szpitalu/Shutterstock
Sytuacja Centrum Zdrowia Dziecka jest dramatyczna - ocenił minister zdrowia Konstanty Radziwiłł podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej komisji zdrowia. Powiedział, że planowane jest podwyższenie wyceny specjalistycznych świadczeń pediatrycznych, które są wykonywane w CZD.

Uczestnicząca w posiedzeniu komisji dyrektorka CZD Małgorzata Syczewska poinformowała, że od poniedziałku, kiedy wiadomo już było, że strajk się rozpocznie, do piątku, 412 dzieci zostało wypisanych do domu, przekazanych do innych szpitali, bądź odwołano ich przyjęcia. Były to dzieci, które miały być hospitalizowane, poddane procedurom diagnostycznym czy związanym z podaniem leków. Jak mówiła, byli to różni pacjenci - m.in. po różnego rodzaju operacjach lub w trakcie leczenia.

Jak dodała Syczewska, jeśli chodzi o blok operacyjny, odwołano 30 zabiegów; 36 procedur odwołano w zakładzie medycyny nuklearnej; w zakładzie diagnostyki obrazowej odwołano 75 tomografii i rezonansów. Przypomniała, że wielu pacjentów CZD musi mieć do tego typu zabiegów podane znieczulenie ogólne, więc nie można ich wykonywać przy braku pielęgniarek anestezjologicznych; kontrasty - jak wyjaśniła - podają lekarze.

Obecny na posiedzeniu komisji wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas przypomniał, że protest pielęgniarek z CZD rozpoczął się już w grudniu 2014 r. Przedstawił również harmonogram działań podejmowanych przez obie strony sporu w ostatnich tygodniach przed strajkiem, a także rozmów prowadzonych w trakcie sporu, m.in. przy udziale niezależnych mediatorów oraz przedstawicieli resortu zdrowia.

Radziwiłł powiedział, że podczas wtorkowej wizyty w CZD potwierdził prawo pielęgniarek do strajku, zwrócił się jednak o zawieszenie protestu w obecnej formie, polegającej na odejściu od łóżek pacjentów. -– mówił.

Podkreślił jednocześnie, że sytuacja CZD jest „dramatyczna”, wskazał na wzrastające w ostatnich latach zadłużenie placówki. Mówił m.in., że w 2007 r. było to 68 mln zł, w 2010 r. – 157 mln zł, a na koniec 2015 r. 313 mln zł. Dodał, że dyrekcja szacuje, że kilka dni strajku pielęgniarek kosztowało ok. 4 mln zł.

Powiedział, że w związku z otrzymaną pomocą rządową w wysokości ok. 100 mln zł szpital ma szanse na pewne oszczędności. Dyrekcja ma nadzieję, że w związku w ociepleniem budynku uda się wygospodarować ok. 1,75 mln zł. mówił.

Wskazał, że obecnie zmieniana jest wycena przeszacowanych procedur, m.in. kardiologicznych, a oszczędności z tym związane będą przeznaczone na podwyżki w zakresie pediatrii, szczególnie specjalistycznej. podkreślił.

Kolejny raz zapewnił także, że resort będzie wywiązywał się z porozumienia podpisanego przez ministra Mariana Zembalę z pielęgniarkami jesienią ubiegłego roku.

Strajk pielęgniarek w stołecznym Instytucie "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" trwa od tygodnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj