W październiku 2016 r. bez podpisania umowy zakończyły się rozmowy offsetowe Ministerstwa Rozwoju z firmą Airbus Helicopters, której śmigłowiec H225 Caracal został w kwietniu 2015 r. wybrany przez MON na nową maszynę dla Wojska Polskiego.
Kilka dni później szef MON Antoni Macierewicz w zakładach PZL Mielec, które wytwarzają eksportową wersję śmigłowca Black Hawk, zapowiedział, że pierwsze tego typu maszyny pozwalające prowadzić ćwiczenia siłom specjalnym zostaną dostarczone jeszcze w tym roku. Później Macierewicz oświadczył, że informacja o zakupie Black Hawków bez przetargu "nigdy nie była aktualna". – oświadczył minister.
We wtorek rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz oświadczył, że zapowiedź ministra zostanie zrealizowana najpóźniej na przełomie stycznia i lutego. - powiedział Misiewicz na konferencji prasowej.
- wyjaśniał rzecznik MON.
Jak dodał, po przygotowaniu koncepcji offsetowej MON ma przejść do kolejnego etapu. - powiedział Misiewicz.
W ubiegłym roku szef MON informował, że poza tymi trzema podmiotami, które uczestniczyły w poprzednim przetargu, gotowość do udziału w nowym postępowaniu zgłosiła także amerykańska firma Bell.
Według rzecznika MON koncepcja offsetowa będzie gotowa najpóźniej do końca tygodnia, następnie MON zaprosi producentów. - powiedział rzecznik MON.
Jak dodał, jest przekonany, że do końca roku trafią do wojska śmigłowce wybrane już na zakończenie przetargu.
Misiewicz był pytany także o ewentualne prace nad zbudowaniem polsko-ukraińskiego śmigłowca, o czym wspominał w ubiegłym roku Macierewicz. Rzecznik MON we wtorek zaznaczył, że rozmowy w tym zakresie dopiero się rozpoczynają. - zaznaczył Misiewicz.
Na początku października Ministerstwo Rozwoju, które negocjowało offset będący warunkiem zawarcia głównej umowy o dostawie śmigłowców, poinformowało o zakończeniu rozmów, uznając dalsze negocjacje za bezprzedmiotowe. Polski rząd uznał, że oferta 50 śmigłowców H225 Caracal produkowanych przez grupę Airbus Helicopters nie zabezpieczała interesów ekonomicznych i bezpieczeństwa Polski.
10 października szef MON zakładach PZL Mielec, które wytwarzają eksportową wersję śmigłowca Black Hawk, zapowiedział, że pierwsze tego typu maszyny pozwalające prowadzić ćwiczenia siłom specjalnym zostaną dostarczone jeszcze w tym roku. Dwa dni później resort oświadczył, że z uwagi na pilną potrzebę wyposażenia wojska w nowe śmigłowce, rozważany jest wybór trybu ich pozyskania zgodny z zasadami zakupów ze środków publicznych, zarazem pozwalający uniknąć długotrwałych procedur. Przedstawiając w Sejmie informację na temat przetargu na śmigłowce Macierewicz zapowiadał, że pierwsze maszyny w ramach nowego postępowania zostaną dostarczone w 2018 r., a MON będzie zmierzało do tego, by każda z fabryk produkujących w Polsce mogła dostarczyć sprzęt siłom zbrojnym.
Wkrótce potem MON przedstawiło założenia, zgodnie z którymi polskie siły zbrojne otrzymają pierwsze śmigłowce przeznaczone do działań wojsk specjalnych oraz misji poszukiwawczo-ratowniczych w roku 2017 r., informowało też, że trwają rozmowy z potencjalnymi trzema kontrahentami.
Fiasko rozmów o dostawach śmigłowców Airbus Helicopters i uzasadnienie ich niedostateczną ofertą offsetową wywołało zawód we Francji i Niemczech; ministrowie obrony tych państw ocenili to jako "duży krok w tył" dla trójstronnego partnerstwa i obrony europejskiej.