Dziennik Gazeta Prawana logo

Mocne tezy i ściśle tajne informacje. Osiem lat po katastrofie smoleńskiej nadal więcej jest pytań niż odpowiedzi

10 kwietnia 2018, 07:47
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Trumny z ciałami ofiar katastrofy smoleńskiej na lotnisku wojskowym na warszawskim Okęciu
Trumny z ciałami ofiar katastrofy smoleńskiej na lotnisku wojskowym na warszawskim Okęciu/PAP
Osiem lat po katastrofie smoleńskiej nadal więcej jest pytań niż odpowiedzi. Politycy z łatwością formułują tezy o wybuchu. Gdy jednak pytaliśmy o szczegóły, które mogłyby uzasadnić tę wersję, instytucje zaangażowane w wyjaśnianie przyczyn tragedii zasłaniały się tajnością

– mówił wczoraj w Polskim Radiu Antoni Macierewicz. Jego zdaniem w tzw. raporcie technicznym podkomisji smoleńskiej, który ma zostać przedstawiony niebawem – w sposób "wyczerpujący i wiarygodny" opisana jest główna przyczyna katastrofy. Dodawał, że nawet Rosjanie stwierdzili, że "doszło do eksplozji, tyle że przypisywali ją tak zwanemu uderzeniu hydraulicznemu, ale opis tej eksplozji, bardzo dokładny, bardzo precyzyjny, w dokumentacji rosyjskiej istnieje, nikt na to dotychczas nie zwracał uwagi".

Bardziej zdecydowane opinie formułował na dzień przed ósmą rocznicą katastrofy członek podkomisji smoleńskiej prof. Wiesław Binienda. – mówił w TV Republika. Jak przekonuje Binienda, teorie o wybuchu potwierdza brytyjski ekspert lotniczy.

Opozycja z kolei wezwała do zakończenia prac podkomisji. Bo w ósmą rocznicę katastrofy wciąż więcej jest pytań niż odpowiedzi. Niejasności są nawet na poziomie podstawowym.

Kto wchodzi dziś w skład utworzonej w lutym 2016 r. Podkomisji do spraw Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego Katastrofy Smoleńskiej?

Na stronie Ministerstwa Obrony Narodowej nie ma tych informacji. Wiadomo, że jej przewodniczącym jest Antoni Macierewicz, a jego zastępcą jeszcze w lutym był prof. Wiesław Binienda.

Na jakim etapie są prace podkomisji smoleńskiej?

Na wspomnianym etapie "raportu technicznego". To termin zastępczy, który ma dowodzić, że sprawy postępują. Ostatni komunikat komisja zamieściła na swojej stronie na początku lutego. Był on zatytułowany: "Przełom w sprawie śmierci Prezydenta Polski w Rosji w 2010 r.: Uznany brytyjski ekspert stwierdził, że doszło do wewnętrznej eksplozji". – wyjaśniał Frank Taylor, który jest przedstawiany jako "ekspert śledczy katastrof lotniczych". Właśnie na niego w TV Republika powoływał się Binienda. W tym sensie podkomisja porusza się w obrębie tez, które od dawna są w obiegu.

Czy członkowie podkomisji byli w Rosji na miejscu katastrofy?

Z zestawienia wykonanych prac opublikowanego w połowie grudnia 2017 r. wynika, że nie. Nikt z zespołu Macierewicza w Rosji nie był.

Co na temat katastrofy wie prokuratura krajowa? Co mówi o pracach podkomisji?

Oto fragmenty odpowiedzi zastępcy prokuratora generalnego Marka Pasionka na interpelację posła Krzysztofa Brejzy (PO), która na stronie Sejmu została opublikowana 2 lutego 2018 r.: "Badania fizykochemiczne prowadzone są w laboratoriach w Anglii, Irlandii Północnej i we Włoszech. Do tej pory nie uzyskano wyników z żadnego laboratorium, a więc eksperci podkomisji, w tym pan Frank Taylor, nie mogli się z nimi zapoznać". Dalej z treści opublikowanego na stronach Sejmu pisma wynika, że podkomisja nie poinformowała prokuratury o swoich ustaleniach. Od pewnego czasu widać wyraźne napięcie między dwoma stronami zajmującymi się wyjaśnianiem katastrofy – kierowaną przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę prokuraturą i środowiskami skupionymi wokół byłego szefa MON Antoniego Macierewicza.

Co planuje prokuratura krajowa w sprawie wyjaśniania katastrofy? Czy formalizuje się kolejna instytucja zajmująca się tym samym zagadnieniem co zespół Macierewicza?

Na piątkowej konferencji prasowej minister Ziobro oświadczył, że prokuratura pracuje nad powołaniem międzynarodowego zespołu "wybitnych ekspertów". – – zapowiadał polityk. Według Ziobry nie będzie on "w żaden sposób konkurencyjny do zespołu, który funkcjonuje wokół pana Macierewicza, dlatego że cele tych zespołów są różne. Zespół pana Macierewicza rządzi się innymi zasadami, w oparciu o inną ustawę funkcjonuje. (...) Formuły funkcjonowania, czy dążenia do wyjaśnienia katastrofy, ta, którą nadzoruje pan Macierewicz i ta, którą prowadzi prokuratura krajowa, są zupełnie różnymi drogami. Kierują się w związku z tym różnymi regułami, zasadami i wolałbym, żeby te drogi nie były ze sobą łączone".

Co ustalił argentyński prokurator Luis Moreno Ocampo, którego zatrudnił Antoni Macierewicz? Ile zarobił na współpracy z polskim rządem?

14 listopada 2016 r. ówczesny minister obrony narodowej spotkał się z prof. Luis Moreno Ocampo, prokuratorem Międzynarodowego Trybunału Karnego.

W marcu 2017 r. Ocampo udzielił obszernego wywiadu DGP, w którym zapowiadał, że zapewnia "niezależną i bezstronną opinię, opierając się na prawie międzynarodowym, co ma doprowadzić do rozwiązania problemu i zwrócenia wraku samolotu". W sierpniu ubiegłego roku spytaliśmy resort obrony o jego działalność. MON zasłonił się tajnością. – – odpowiedziała nam Beata Kozerawska, szef wydziału informacji publicznej centrum operacyjnego MON.

Ponowiliśmy prośbę o ujawnienie umowy na początku marca. Poinformowano nas, że wciąż jest ona niejawna, a "nieuprawnione ujawnienie spowodowałoby lub mogłoby spowodować szkody dla Rzeczypospolitej Polskiej albo byłoby z punktu widzenia jej interesów niekorzystne. W związku z tym dokument nie może zostać upubliczniony". Póki co nie ma żadnego śladu działalności prokuratora Ocampo w sprawie Smoleńska. Pojawiły się za to informacje, że w ostatnich latach pracował on dla milionera Hassana Tatanakiego, który był blisko związany z obalonym dyktatorem Libii Muammarem Kaddafim.

Ile kosztowała działalność podkomisji?

W 2016 r. wydatki podkomisji smoleńskiej wyniosły 1,4 mln zł, w 2017 r. dysponowała budżetem w wysokości 2 mln zł. Ministerstwo Obrony nie podało do publicznej wiadomości, czy został on zrealizowany.

Jakie były wyniki badań naukowców z Wojskowej Akademii Technicznej?

Na zlecenie podkomisji smoleńskiej w ubiegłym roku WAT prowadziła badania m.in. w zakresie odtwarzania geometrii zewnętrznej samolotu Tu-154M na potrzeby modelowania aerodynamicznego i wytrzymałościowego. Robione były również badania symulacyjne, a nawet poligonowe. Zapytaliśmy o wyniki tych badań. Podobnie jak w przypadku Ocampo powołano się na niejawność informacji.

– odpowiedziała nam Ewa Jankiewicz z WAT. W badania, które trwały od stycznia do kwietnia 2017 r., zaangażowanych było ośmiu naukowców WAT. Ile kosztowały? Uczelnia nie podała kwoty, a jedynie informację, że odbyło się to w ramach kosztów własnych. Na pytanie, co w tym wypadku znaczą "koszty własne", nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj