- czytamy w e-wydaniu piątkowego numeru gazety. Według ustaleń "Rzeczpospolitej", "w 2002 r. teczka Kazimierza Kujdy trafiła do zbioru zastrzeżonego IPN". - informuje gazeta. - pisze gazeta.
Głos w sprawie Kujdy zabrała Beata Mazurek.
Podkreśliła, że nie zna materiałów dotyczących Kujdy, które znajdują się w zbiorach IPN. - mówiła Mazurek.
- dodała. Mazurek pytana, czy dojdzie do dymisji Kujdy odparła, że nie ma na ten temat informacji. powiedziała.
"Rzeczpospolita" zaznacza jednocześnie, że Kujda "po zdobyciu władzy przez PiS decyzją prezydenta Dudy wszedł do Narodowej Rady Rozwoju".- zaznacza "Rz". – mówi "Rz" Karolina Jackowska, rzecznik IPN.
Gazeta przypomina, że "ustawa z 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów faktycznie wymienia praktycznie wszystkie stanowiska państwowe, które lustracji podlegają – od parlamentarzystów, radnych, przez sędziów, prokuratorów, po szefów NBP, ZUS, KRUS, NFZ".
Kazimierz Kujda zrobił Kaczyńskiemu mega świństwo.
— Marzena Paczuska (@MarzenaPaczuska) February 8, 2019
Tyle lat trzymać w tajemnicy agenturalną przeszłość i wkręcić się w środowisko zwolenników lustracji - trzeba mieć tupet.
- zaznacza dziennik. - wylicza gazeta.
Kujda: Nie podjąłem z SB współpracy, która by komuś szkodziła
– napisał Kazimierz Kujda w oświadczeniu przesłanym PAP.
dodał. – podkreślił.
Kujda wyjaśnił, że jedną z podróży – organizowany przez Biuro Współpracy z Zagranicą Politechniki Warszawskiej wyjazd do Wiednia - odbył w 1981 r. krótko przed stanem wojennym. – napisał.
– zapewnił.
Dodał, że przeprasza wszystkich, którzy czują się urażeni samym faktem "kontaktu czy dialogu ze służbami PRL", który "jest powszechnie oceniany jako wysoce naganny". – dodał.
– zadeklarował Kujda.
Kazimierz Kujda Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej kieruje od 2015 roku (wcześniej pełnił funkcję prezesa NFOŚiGW także w latach 2000-2002 oraz 2006-2008).
Jego nazwisko pojawiło się ostatnio we wtorkowej publikacji "Gazety Wyborczej", która ujawniła zapis rozmowy prezesa NFOŚiGW z austriackim przedsiębiorcą Geraldem Birgfellnerem, którego firmy miały przygotować inwestycję budowy dwóch wieżowców dla powiązanej z PiS spółki Srebrna w Warszawie.