Około 4 nad ranem w ogniu stanął drewniany budynek. Pożar gasiło trzynaście jednostek straży pożarnej. W zgliszczach strażacy znaleźli ciała dwojga - 6-letniej dziewczynki i 14-letniego chłopca.

Z pozaru uratowały się dwie dziewczyny 16- i 19-letnia , które wyskoczyły przez okno. Z ogólnymi obnażeniami trafiły do szpitala. Matki w tym czasie nie było w domu. Pracuje w szpitalu i miała nocną zmianę.

Grudzień jest tragiczny, jeśli chodzi o ofiary ognia. Od początku miesiąca śmierć w ogniu lub od zaczadzenia poniosło 85 osób. Strażacy mówią, że od dawna nie było tylu ofiar.