"Nie mamy informacji o tym, by w tym pożarze ucierpiał ktoś jeszcze. Akcja była trudna, bo kanały są długie, wąskie, niskie. Było duże zadymienie, a strażacy musieli zlokalizować miejsce gdzie wybuchł pożar" - relacjonuje rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej Paweł Frątczak.

Teraz trwa wielkie wietrzenie kanałów przy ulicy Płochocińskiej w Warszawie. Strażacy już ugasili płomienie, ale ciasne pomieszczenia są bardzo zadymione. Dlatego wietrzenie szybko się nie skończy.

Jest jeszcze za wcześnie, by można określić przyczyny pożaru, ale możliwe, że bezdomni sami zaprószyli ogień. Dokładnie wyjaśnią to strażacy podczas swojego dochodzenia.

Tegoroczny grudzień jest bardzo tragiczny. Tylko w tym miesiącu w pożarach w całej Polsce zginęło 97 osób.