Drobiazgowe kontrole samochodów z polską rejestracją, naloty na hotele, a nawet na stacje kolejowe. Oto jak niemieccy policjanci i straż graniczna traktują Polaków, którzy przekroczą Odrę - piszą naukowcy, których raport ujawnia "Wprost".
Wytykają też brak urzędnika, który zająłby się szykanami niemieckich policjantów i pilnowałby, by funkcjonariusze przestrzegali prawa.
Berlin tłumaczy, że kontrole zostały zaostrzone, ponieważ władze Niemiec boją się wzrostu przestępczości. Jak twierdzą jednak twórcy raportu, nie ma takiego zagrożenie. Wszystkie statystyki pokazują bowiem, że po otwarciu granic przestępczość nie wzrosła. Dlatego prześladowanie Polaków powinno się jak najszybciej skończyć.
W raporcie wymienia się też Czechów, którzy mają podobne kłopoty.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.